5 seriali, których *nie znasz

8
335

Czo ten Fitback o serialach pisze. Ano tak mnie naszło ostatnio na szukanie seriai bo wiecie, rowerek trenażer i te sprawy. A przy okazji rozkręcam się w nowej kategorii na blogu, która zwie się “Prywatnie”. Dzisiaj w jej ramach chciałem pokazać Wam 5 seriali, o których praktycznie nikt nie mówi, a które wg mnie warto poznać. Uprzedzam, to nie są jakieś unikaty, o których świat dowie się z Fitbacku ale na pewno znajdziecie co najmniej jeden tytuł, którego nigdy nie słyszeliście i ten właśnie polecam poznać. No to co, bez większego przeciągania. Zapraszam.

Common Law (Partnerzy)

commonlaw

Jak się możecie domyślać jestem wielkim fanem filmów typu policjanci i złodzieje, agenci specjalni itd. Jak wiecie na pewno – jestem też ogromnym fanem badania tematu relacji międzyludzkich… no i uwielbiam komedie. Ten serial to takie złote połączenie. Dwóch policjantów Wes (Warren Kole) i Travis  (Michael Ealy) ma ze sobą dosyć regularne “sprzeczki”, które doprowadzają do ______ co sprawia, że ich kapitan daje im wybór – albo idziecie … na terapię dla par.. albo wypad. No i poszli na terapię 🙂 I jest bosko. Tzn mnie to strasznie bawi a połączenie tego z dodatkową akcją, strzelaniem … no nie wiem czego można chcieć więcej. Przez długą część serialu nie wiadomo co się stało, że kapitan się tak wkurzył. Obserwacja terapii naszych bohaterów pozwala ich lepiej poznać a przy okazji zbliża nas do “prawdy” o tym co zaszło. W międzyczasie widać bardzo fajny rozwój głównych bohaterów. No kurcze, po prostu strasznie ciepły i przyjemny serial z nutką dymu z pistoletów.

Niestety serial ma tylko jeden sezon… no ale wydaje mi się, że tym bardziej warto bo nie zajmie Wam dużo a na pewno wzbudzi uśmiech na twarzy.

Last Resort

lastre

Znów w klimacie “strzelania” ale tym razem nieco inaczej. Pierwsze primo – mamy łódź podwodną… a ta łódź ma rakiety nuklearne na pokładzie i załogę, która .. a zresztą, poczytajcie jak to pięknie na wikipedi opisali:

“Kapitan Marcus Chaplin odmawia wystrzelenia rakiet nuklearnych w kierunku Pakistanu, bez potwierdzenia rozkazu przez Biały Dom. Kiedy jego zastępca również odmawia wykonania tego rozkazu, okręt zostaje ostrzelany, a załoga pozostawiona na pewną śmierć. Zdając sobie sprawę, że zostali uznani za wrogów własnego kraju, zakładają obóz na fikcyjnej wyspie Sainte Marina i ogłaszają się jako suwerenny naród, posiadający potencjał nuklearny. W między czasie starają się znaleźć sposób, aby udowodnić swoją niewinność i powrócić do domu.”

Drugie primo – to nie jest serial wojenny. Gdyby to był film to nazwałbym to czymś na pograniczu thrillera i sensacji. Naprawdę super historia, która komuś się nie spodobała (to jedna z tych nielicznych produkcji, w której rząd USA traci kontrolę) bo na twórcach zostało wymuszone jego zakończenie. 13 epizodów można połknąć w jeden weekend. Wciąga tak bardzo. W międzyczasie pojawiają się też jednostki Seals.

Forever

forever

A teraz z zupełnie innej bajki. Serial Forever to pierwszy serial, który od początku oglądamy przez system VOD i tak też na niego trafiliśmy. Raz na jakiś czas zerkałem co tam mają ale przeważnie albo leciały sezony 5-7 jakichś staroci albo same filmy, które dawno temu obejrzałem. Teraz jednak trafiliśmy na dwa seriale – Forver i Hostages. Ten drugi jest w HBO chyba więc większa szansa, że go oglądacie. Forever jednak nadal nigdzie mi się nie przewinął więc uznałem, że warto powiedzieć.

Dr Henry Morgan (główny bohater grany przez Ioana Gruffudd) urodził się w 1779 roku i żyje do dziś, bo w wielkim skrócie – nie może umrzeć. Ilekroć ktoś go zabija gość…. budzi się w oceanie. Ale tak serio serio. Jest sobie scena, gdzie ktoś go zabija a sekundę później ten wynurza się naguśki z wody.

I teraz tak – nasz doktorek nie ma zielonego pojęcia, czemu nie może umrzeć.. więc zaczął badać śmierć (jest koronerem) .. w dużej mierze na swoim przykładzie. Umarł na tak wiele sposobów, że często gęsto wie z własnego doświadczenia co się dzieje jak np ktoś nas udusi albo jak spadniemy z wieżowa czy jeszcze inny wypadek. Każdy odcinek to nowa sprawa do rozwiązania a przy okazji rozwijanie historii z przeszłości naszego bohatera. Przyjemny lekki serial z nonszalanckim, bardzo baaaaardzo oczytanym i doświadczonym życiem i stylem i klasą człowiekiem. Nieco momentami przesadzony oczywiście ale “ze smakiem”.

Men At Work

menatwork

A teraz z zupełnie innej beczki. Wiem, że Comedy Central Polska to pokazało kilka razy ale dziwnie urywają sezony i można się pogubić. A każdy miłośnik seriali typu That 70’s show (Hyde!!) czy Friends może ten serial polubić. Cała akcja krąży wokół 4 kumpli pracujących w redakcji czasopisma. Głupkowaty, czasem futrzany dowcip. Me like it.

???????

Miejsce na Twój wkład 🙂 wrzuć w komentarzu serial, którego nie oglądają Twoi znajomi i wydaje Ci się, że na całym świecie oglądasz go tylko Ty! A nóż widelec trafi się jakaś perła.

8 KOMENTARZE

  1. “Black mirror” – serial psychologiczny z 2011. Sezon składa się z 3 odcinków. Niektóre odcinki są ciężkie do przetrawienia, ale większość pokazuje to, do czego zmierzamy jako świat/społeczeństwo swoim
    działaniem . Kilka odcinków całkiem niedawno było, bodajże, emitowanych przez TVN. 🙂

Dodaj komentarz