7 dni z życia / daily vlog

1
278

Od początku tego roku spędzam po kilka godzin w tygodniu nad tworzeniem video pod nasz piłkarski fangolowy kanał. Recenzje sprzętu, relacje z imprez, vlogi. Z video mam jednak styczność od przeszło 8 lat i bardzo za nim tęskniłem. Jest coś magicznego w pokazywaniu swoich myśli w formie wizualnych historii. Nie będę ukrywał, że przyszłość Fitbacku też widzę w formie filmików co już mieliście okazję zapewne zauważyć.

Jeśli się uczyć to od najlepszych a najlepszym (montażowo, merytorycznie i ogólnie twórczo) w Polsce jest Krzysztof Gonciarz, który przy okazji swojej Sztuki Składania Historii stworzył zaczął prowadzić daily vloga czyli codziennie wrzuca filmik z tego jak mu minął dzień pokazując różne jego aspekty. Wciągnęło mnie to i uznałem, że muszę spróbować. Po co?

  1. Dla rozwoju. Takie codzienne tworzenie wymaga mocnego przyspieszenia wszystkich procesów (pilnowanie naładowanych sprzętów, miejsca na telefonie, przebieranie nagranego materiału, nagrywanie przebitek, widzenie nimi rzeczywistości co w sumie miałem od dawna więc mogłem to w końcu wykorzystać)
  2. Dla rozwoju – powtórzę bo w sumie to buduje jak nic innego. Raz, że wpadają przeróżne sytuacje (od robienia Muffinków po rozrabianie cementu) a dwa, że trzeba szukać kadrów w bardzo nietypowych sytuacjach.
  3. Dla wyżycia się kreatywnie.

No i dobra, nie przedłużając zapraszam do wszystkich 7 dni z krótkim komentarzem. Jak nie chce Ci się oglądać to chociaż dzień 4 przejrzyj i zdrowy 6sty 🙂

Dzień pierwszy – Szpinaczek

Od tego filmu się zaczęło. Ultra spontan i bardzo dobry początek bo film przyniósl mi dużo satysfakcji. Nie jest to nic wielkiego ale przyznam, że jak po nim kilka osób dopytywało po co dolałem oliwę to uznałem, że hej! to trafia i porusza proces nauki. Tego mi na Fitbacku trzeba.

Dzień drugi – 10 kilo rowerka

Po pierwszym dniu miałem już ultra wizję dnia drugiego. Wiecie, timelapse ze wschodem słońca w trakcie którego ja bym się przebierała rowerek stałby na tle pędzącego nieba… i dupa. Po dniu pierwszym potruchtałem i mi coś mocno w nodze pykło więc odpuściłem. Ale udało się nadrobić na wieczór. To była jednak pierwsza akcja typu z liścia w twarz “bo mam pomysł”. Szybka lekcja, że trzeba się pogodzić, że nie wyjdzie to co się chciało i trzeba improwizować.

Dzień Trzeci – Besportu

Po zarwanej nocce kamera okazała się dla mnie takim “uciekaczem myśli”, dzięki któremu mogłem na chwilę zapomniec w ciągu dnia jak bardzo umieram 😛

Dzień czwarty – Demolka

Tego dnia myślałem, że nic nie nagram bo czekał mnie dzień budowy. Okazało się, że to była chyba jedna z najciekawszych przygód video jaką przeżyłem dotąd 😉

Dzień 5 – Zakres Ruchu

Tego dnia umierałem po dniu 4tym więc było nieco grania, nieco relaksu i upchnąłem w filmie cały 20 minutowy trening z zakresu ruchu.

Dzień 6 – Muffinki !!

Po dniu pierwszym ten powinien się chyba okazać najciekawszy dla tematyki bloga bo zrobiliśmy w jego ramach muffinki śniadaniowe z jajkiem i warzywami 🙂

Dzień 7 – Nuda

Tego dnia opublikowałem film nagrany przy okazji dnia 6stego i zostało mi naprawdę niewiele chęci już na 7 dzień vloga szczególnie, że dotarło do mnie to co powiedziałem na jego starcie..

Podsumowując

Na bank będzie więcej video choć nie jestem przekonany, że wszystko w charakterze bloga Fitbacku. Dodatkowo na pewno pojawi się utrudnienie bo WSZYSTKIE te filmy byly w CAŁOŚCI nagrane przy pomocy Samsunga S7 Edge, którego mam testowo i przyjdzie nam się rozstać.

Na koniec wrzucę Wam ten film który nagrałem przy okazji 6stego dnia. Bardzo mi się podoba efekt szczególnie, że tak jak mowię – nagrane telefonem… uwierzylibyście?

Który dzień wg Was wyszedł najlepiej? Co Was zaciekawiło najbardziej, a co nie powinno się w ogóle tam pokazać? 🙂

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułChcesz schudnąć? Nie biegnij!
Następny artykułPułapka Crossfitu*
Zdjęcie profilowe Arvind Juneja
Hej, jestem autorem bloga Fitback.pl . Chciałbym Ci pokazać jak możesz przedłużyć swoje życie jednocześnie korzystając i czerpiąc z każdego dnia tak jakby jutra miało nie być :) Wierzę, że warto robić to co daje radość dziś ale nie wyjdzie Ci bokiem za lat 10-15. Nie wierzę w drogę na skróty.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz