Byłem na: John Wick

0
329

Są tacy aktorzy, po których spodziewamy się skrajności. Taki mój uwielbiony Jim Carrey. Genialny aktor, mega pozytywnie głupie filmy. Dla mnie – bajka. Uwielbiam filmy z tym gościem. Podobnie Jackie Chan, kogo obchodzi fabuła jego filmów? Oglądasz dla tych wszystkich akcji, w których przed kimś ucieka albo udaje, że nie chce walczyć ale walczy. Wszystkim. Takich aktorów było więcej. Pamiętacie jeszcze Chevy Chase’a?

nospoon

Jest też Keanu Reeves. Aktor, którego uwielbiam za genialny dla mnie film jakim byl Matrix (inne też bardzo.. ale Matrix..ah Matrix). Matrix wyszedł w czasie, kiedy ja przechodziłem swoją fazę poznawania komputera i jednocześnie fascynowałem się sztukami walki. Kto oglądał ten wie, że wtedy ten film dla kogoś o takich zainteresowaniach był po prostu perełką. Ba, dla zwykłego Kowalskiego to był hit a co dopiero dla takiego dzieciaka.

Czy wiesz, że: Matrixa nie obejrzałem w kinie. To była nie osiągalna dla mnie opcja. Pierwszy raz film zobaczyłem na pirackiej kopii, która obiegła u mnie pół miejscowości … to co jest takiego wyjątkowego w tym fakcie to to, że kopia owa była z..lektorem. Lektor tłumaczył… z języka rosyjskiego. Kto ogarnia rosyjski ten wie, że tam za dużo przekleństw nie ma a ten, który to tłumaczył chyba w Polsce nogi nie postawił. Efekt tego był taki, że wszystkie f*** i inne luzgi zamienione były na pełną frazę “o cholera”. Nigdy nawet “cholera”. Nie, było mocno wyczuwalne O a po nima następowała cholera. Zaprawdę powiadam Wam, można było dostać cholery…. no bez jaj, O CHOLERA, NEO, UCIEKAJ! O CHOLERA!”

Keanu ma taką niestety skazę, że poza tym, że jest ładny i dostaje naprawdę fajne role … to jest słabym aktorem. Inaczej, w jednym i tym samym filmie miewa niesamowite/prawdziwe sceny a chwilę potem robi coś mega głupiego (np dziwną minę). Twórcy filmów jednak o tym wiedzą i chyba z sympatii dla niego dopasowują role pod jego “twarz”. Jego często mówiąca “przepraszam, że żyję” buzia po prostu pasuje do gościa, który nie jest pewien czy jest wybrańcem. Albo czy aby na pewno chce podpisać ten cyrograf. (poniższy filmik przeskocz do 1:16).

Niemniej cholerka (kurde, teraz będzie za mną chodziło) uwielbiam tego gościa. Ba, będąc nadal nastolatkiem chciałem być jak Keanu. Tak wnioskuję bo znalazłem jakieś zdjęcia gdzie mam dłuższe włosy, przedziałek i okularki matriksowe 🙂 Dobra, powiem to bo chyba się nigdy nie przyznałem. PRZECZYTAŁEM skrypt Matriksa. Tak bardzo się wkręciłem.

No, ok, wyrzuciłem to z siebie. Idźmy dalej.

John Wick

Zanim obejrzysz trailer – to nie jest film o zabitym psie 😉 nie wiem kto im ten trailer układał. Jeśli chodzi o spoilery to zapowiedź pokazała kilka scen za dużo. Wg mnie przynajmniej (są np sceny z końca filmu). 

W KOŃCU. Tak sobie pomyślałem oglądając ten film. W końcu nie było tak źle 😉 John Wick bez zdradzania wiele to film, który jest naprawdę dobry. Tylko nie do końca dobrze zagrany i nagrany. Keanu robi swoje, fajnie wprowadza w klimat. Klimat, który szczerze mówiać trochę sobie “sam nakręcałem”. Po prostu mi się podobało. Ten film mógł być równie dobrze oddany Jasonowi Stathamowi albo Liamowi Neesonowi bo obaj pasują na tego typu killerów.. ale żaden z nich nie ma tak nieporadnej miny jaką ma Keanu. I nie zrozumcie mnie źle, nie nabijam się z Keanu. Ja mu po prostu gratuluję. Bo ten film powstał DLA NIEGO. Jego mina była tu potrzebna.

Przy innych aktorach pewnie bym albo narzekał na brak konsekwencji (typu gość strzela idealnie w ruchome cele o ile nie są to cele istotne dla fabuły) albo na niektóre ujęcia (np w scenach walki… deszcz pada na ziemę pod kontem 45 stopni :D) albo na muzykę. Muzyka. No kurcze, przez 1/4 filmu czułem, że jest potencjał na zbudowanie klimatu rodem z przecudnego filmu Collateral. Tamtejszy soundtrack został ze mną na długo po filmie. Sam film uwielbiam czasem obejrzeć. Jest w nim coś pięknego.

Ten film w pełni zasłużył na Keanu a Keanu w pełni na ten film. Fani się raczej nie zawiodą. Inni – myślę, że też nie. Bo to nie do końca tak, że film się kręci wokół zabitego psa. No i mamy super motywy, które wg mnie dodają niesamowitego klimatu (hotel będący azylem dla zabójców). 

Nie wystawię oceny w skali żadnej bo nie potrafię. Nie jestem w żaden sposób specjalistą w tej tematyce, po prostu dzielę się swoją opinią. I moja opinia taka, że warto to obejrzeć. Nawet w kinie.  Aaaaa i miłośnicy samochodów będą mogli popatrzeć na pięknego Mustanga Bossa z 69 roku. Cacuszko.

Inna ciekawostka. Executive Producerem tego filmu była Eva Longoria. To był chyba jej pierwszy film, w którym przyjęła taką rolę. Do tej pory poza aktorstwem ogarniałą jeszcze od roli producenckiej produkcje telewizyjne. To była pierwsza kinówka. Wg mnie – całkiem dobry debiut.

P.S. Moja pierwsza recenzja na blogu. Dajcie znać, czy chcielibyście bardziej opisowe czy jednak jeszcze bardziej streszczone opinie. 

Dodaj komentarz