Chcesz komuś pomóc? (np. sobie?)

0
52

Pamiętam jak dziś. Jadę autem i słucham audycji radiowej, ba, nagrałem nawet dla Was film sekundę po tym co usłyszałem, bo mnie to po prostu rozsierdziło. Pani redaktor z radia mówiła o tym, by kobiety zamiast do psychologa zwierzały się ze swoich problemów koleżankom/przyjaciółkom, bo one Was lepiej znają i wysłuchają za darmo….

Zastanawiałem się wtedy, DLACZEGO, PO CO? W JAKIM CELU ktoś mówi takie bzdury? (na końcu wpisu rozwijam temat)

Czemu ktoś podpowiada tak szkodliwy tok myślenia? Bo to się opłaca magazynom, audycjom radiowym i innym tego typu tworom, które sprzedają się lepiej gdy ludzie sobie ze sobą nie radzą… 

Nagrałem już raz o tym film (zobacz tutaj), ale dziś mam okazję zrobić dla Was coś więcej. Otóż w Warszawie niedaleko mojego biura powstała nowa poradnia psychologiczna M1016 (taka gra literek z adresu Marszałkowska 10/16) i korzystając, że to nowa poradnia to zaproponowałem im wspólną akcję. Zanim przejdę do jej szczegółów chcę zaznaczyć – nie zamierzam tą akcją na Was zarabiać, nie biorę za nią żadnego wynagrodzenia. Liczę po prostu, że komuś z Was pomogę 🙂 Co ma z tej akcji poradnia? Ano pokaże się światu. Tyle.

Chcesz komuś pomóc?

Najtrudniejszy pierwszy krok. Często, żeby w końcu się zmusić do pójść do poradni trzeba nam jakiegoś silnego mocnego bodźca. Bodźca, który sprawia, że sięgamy już po to co nam wydaje się być krokiem ostatecznym. Paradoksalnie jeśli traficie pod dobre skrzydła to ten “krok ostateczny” okaże się tym pierwszym. Tym, po którym wszystko zaczyna się układać, prostować. Krokiem, po którym będziecie się zastanawiali czemu tak późno sięgnęliście po najskuteczniejsze wsparcie.

Naszą akcją chcę skrócić drogę od momentu ustalenia “jest źle, trzeba coś zmienić” do momentu “sięgnę po pomoc specjalistów”. Problem w tym, że jeśli ktoś specjalistów nie szuka to i ich nie znajdzie. Tu z pomocą przychodzicie Wy.

Jeśli znacie kogoś, komu przydałaby się pomoc terapeuty, dietetyka, psychologa ale z jakiegoś powodu po nią nie sięga – możecie mu teraz pomóc!

Specjalnie dla Ciebie (tak, też możesz skorzystać) i dla Twoich znajomych mamy taką ofertę:

  • Pierwsza konsultacja jest ZA DARMO.
  • Kolejne wizyty aż 40% taniej.
  • Przy zapisach powiedz FITBACK
  • Oferta aktualna do końca LUTEGO (tzn do tego czasu można się zapisać na pierwszą konsultację)
  • Zapisy na maila biuro@m1016.pl lub telefonicznie (polecam)
  • Ewentualnie (łatwiej) telefonicznie  887 1016 20

A do dyspozycji macie psychologa, psychiatrę, coacha, dietetyka i lekarza.

 A wracając do tematu “znajomych”

Nie będę ukrywał, strzelam sobie trochę w stopę, bo to co teraz napiszę tyczy się też mnie i każdego innego blogera czy autora “myśli publicznie dostępnych”.

Kiedy przedstawiam Wam pewne teorie, pomysły czy rozwiązania to musicie zawsze pamiętać, że wychodzą one nie tylko z moich wewnętrznych doświadczeń ale i z tego jak chcę przeżyć swoje życie. To nie zawsze musi się pokrywać z tym, jak swoją przyszłość wyobrażacie sobie sami. Jakiś czas temu zorientowałem się, że zawsze kiedy pomagałem komuś w sprawach zawodowych to kierowałem się tym, że TRZEBA BYĆ NAJLEPSZYM…. a nie trzeba. Dopiero z czasem zacząłem zauważać, że często narzucałem swój sposób patrzenia na życie zawodowe innym, którzy w ogóle nawet o niego nie pytali. Ja podświadomie kierowałem ich w ten sam tor, którym podążam sam, a jednocześnie w ogóle nie miałem takiego zamiaru.

Tak to po prostu jest. Kiedy ktoś nas pyta o opinię to ile  byśmy nie mieli wiedzy na ten temat to o ile nie jesteśmy wykwalifikowanym specjalistą/psychologiem/terapeutą to będziemy podświadomie narzucać komuś SIEBIE. Psycholog czy coach pracuje NA swoim podopiecznym. Nie odwołuje się w swoich poradach do tego, co sam przeżył czy co dotyczy jego życiowych ambicji. Jego uśredniające świat badania, setki książek i teorii pozwalają mu dobrać pewne działania, rozwiązania, które oczywiście nie są zrobione specjalnie dla nas, ale są dla nas bezpieczniejsze i pewniejsze, bo pozbawione personalnych “wstawek”.

Dziś sam jestem dziadkiem

Dziś kiedy już to wiem pilnuję tego w jaki sposób pomagam ludziom na początkach ich karier. Nadal regularnie się odzywają, a ja nadal bardzo chętnie pomagam bo uwielbiam te “początki” i wiem ile może zdziałać odpowiednia rada już na starcie.

Czasem jak widzę, że ktoś jest podobny do mnie to puszczam hamulce i ciskam tak, żeby wypruł sobie flaki ale wygrał w tę grę. Umiem jednak już po latach nie przerzucać własnych ambicji na innych. Dojście do tego etapu uznaję za jeden z największych swoich sukcesów “przed trzydziestką”.

Tym bardziej chcę, żeby ludzie, którzy czytają bloga NIE BALI się zapytać o te mega istotne rady i ze swoją walkę o lepsze jutro zaczynali z fachowcami, a nie z koleżanką z pracy. Jak mądra życiowo by nie była myśląc o Waszych problemach myśli o sobie. I to nie jest zarzut. Tak jest. 

I tak oto powstała akcja z poradnią M1016. Liczę, że wyjdzie z niej coś bardzo dobrego.

P.S. Nie miałem pomysłu na miniaturę, mam nadzieję, że jest ok 😛

Dodaj komentarz