Insanity z Fitback!

16
402

insanity

 Ok, nadejszła wiekopomna chwiła i zbieramy ekipę na start z programem “Beachbody Insanity!” Czym jest Insanity? 60 dniowym programem treningowym, który wyciska z nawet największych twardzieli ostatnie poty poprzez “odwrócone interwały” (zamiast długo wolno a potem szybka seria, robimy długo SZYBKO a potem krótki odpoczynek). Zresztą, zobaczcie sami:

Dlaczego Insanity? Bo

  1. Jest na tyle szalone, że może faktycznie działać
  2. Jest masa “referencji” dla tego treningu, duża część z nich wygląda realistycznie
  3. Bo jest kompleksowe  znajdziemy tam i trening obwodowy, i dedykowany brzuchowi i nawet rozciągający czy regenerujący.
  4. Bo trwa tylko 60 dni. Nawet jak nie będzie mega efektów to ukończenie Insanity nie jest łatwe i każdy kto je ukończy coś pozytywnego z niego dla siebie wyniesie 🙂 Nie będzie to stracone  60 dni.
  5. Zrobiłem kilka treningów i podoba mi się 🙂 z moich obserwacji wynika, że intensywność tych treningów wyciska ze mnie tyle potu co półmaraton choć trwają krócej. Kalorii spalonych nie liczyłem ale nie omieszkam tego zrobić 🙂
  6. Jakiś czas robiłem Hip-Hop ABS z Shaun T i uwielbiam jego moc na treningach 😀 motywuje niesamowicie.

Co jest potrzebne?

  • Mata – można na podłodze czy na dywanie, ale ja np. od treningu ABS mocno otarłem sobie kość ogonową trenując na “parkiecie” i bez maty nie podchodzę do tego.
  • Ręcznik – i do rozciągania i do wycierania, tego drugiego będzie masa bo pot bedzie lał się strumieniami.
  • Woda – ze względu na to wyżej musicie mieć przy sobie spory zapas wody.
  • Notatnik – do zapisywania ilości powtórzeń poszczególnych ćwiczeń. Jest to BARDZO WAŻNE!
  • Centymetr – zmierzcie się przed i co 2 tygodnie róbcie pomiary.
  • Aparat – zróbcie sobie zdjęcia przed i co 2 tygodnie róbcie kolejne 🙂

Inne istotne:

  • Nie ma w Polsce dystrybutora Beachbody, w internetowych “bibliotekach” można jednak znaleźć Insanity (waży ok 8GB).
  • Nie jest to lekkie ale nawet jeśli ktoś musi przerywać trening w pierwszych kilku dniach – warto kontynuować razem z nami. Czemu? Bo dość szybko człowiek przystosowuje się do tempa i obciążenia … jeśli da sobie szansę.
  • Wpisujcie się na listę w ramach komentarzy do tego wpisu w formacie : Wchodzę w to (albo coś) i “najchętniej zaczęłabym/zacząłbym” od ____ (i tu data).

Liczymy, że to trwa 60 dni. Wiele osób biega i od razu uprzedzam, początki łączenia tego z bieganiem typu 4 razy w tygodniu mogą być naprawdę ciężkie.

P.S. Jak zbierzemy listę i ustalimy datę startu postaram się Wam dostarczyć XLS’a, w którego będziecie mogli później wpisywać swoje pomiary/wyniki etc.

UWAGA! Trening jest bardzo, bardzo intensywny i przez dużą jego część będziemy pracować na bardzo wysokich obrotach (tętno). W związku z tym NIE polecam robić go osobom, które mogą mieć problemy z sercem.

16 KOMENTARZE

  1. też zaczęłam poległam po 2 tygodniach z bieganiem rzeczywiście trudno to połączyć ale nowy rok to nowe możliwości zwlaszcza że rozstanie z chłopakiem motywuje mnie na 200% chcę zabiegać i zamęczyć to uczucie
    może być od 07. 01. 2013

Dodaj komentarz