Jak kupić buty do biegania.

16
230

Hah, w końcu udało Ci się zebrać w sobie i nadeszła pora na zakup pierwszych butków do biegania? Super! Gratuluję! Jeśli jesteś już na tym etapie to naprawdę mało brakuje, by zacząć osiągać swoje cele. Zacznijmy jednak od podstawy jaką są właśnie buty.

Dawno dawno temu na maratonach i nieco krótszych biegach brali udział głównie atleci i bardzo wysportowani ludzie. Z tego też powodu dawno dawno temu buty to była prosta sprawa. Nie wymagały wielu “systemów/pomysłów/technologii” bo nosiły ludzi w wadze piórkowej, których stawy nie były aż tak bite przy każdym kroku. Weterani długich dystansów nadal zaskakują swoim obuwiem jednak .. to weterani, nie my.

Obuwie wojowników z plemienia Masai w Londom Marathon.
Obuwie wojowników z plemienia Masai w London Marathon.

Dziś sytuacja jest nieco inna. Biegać może i co ważne, chce, każdy. A to oznacza, że za bieganie łapią się osoby, których aktualna waga jest dość przytłaczająca dla stawów skokowych i kolan i to właśnie z myślą o tych osobach, rekreacyjnych biegaczach i ludzi, którzy podjęli temat biegania by w końcu naprawić swoje zdrowie i sylwetkę – powstała cała masa systemów wspierających i amortyzujących każdy jeden krok.

Fajnie? Fajnie. Ale wybór może przyprawić o ból głowy. Są buty za 100 zł a są i takie za 700. Nie chcę Wam wyjaśniać działania każdego jednego systemu czy każdej jednej technologii użytej w butach. Temat takich szczegółów znajdzie dla siebie miejsce ale w osobnym wpisie. Dziś chcę Wam przybliżyć temat pierwszych butów do biegania i tego jak je kupić by nie żałować.

Treningowe vs Startowe a może “naturalne”?

Tak jak wspomniałem, wpis ten dedykuję osobom, które dopiero zaczynają biegać. Większość zapewne w celach zgubienia zbędnych kilogramów a co za tym idzie, większość zapewne z nadwagą. Takie osoby są bardzo narażone na wszelkiego rodzaju kontuzje wynikające z dużych obciążeń. Wiem, powtarzam się, ale to jest ważne i trzeba to sobie wbić w głowę. Jeśli jesteś tu właśnie ze względu na chęć zrzucenia wagi to musisz zapamiętać, że:

  • Nie ma nic złego w bieganiu naturalnym (na boso lub w butach, które są ale jakoby ich nie było)
  • Nie ma też nic złego w bieganiu w butach bez amortyzacji czy w zwykłych trampkach…

Nie ma, JEŚLI jesteś fit osobą! Ja się jeszcze na tyle fit nie czuję by próbować się w butach bez wspomagania. Czy dałbym radę? Pewnie tak. Ale jakim kosztem? Więc właśnie.. no ale ok, nie o mnie dziś. Chcę po prostu byś zrozumiał drogi czytelniku, że wszystko jest dla ludzi, owszem, ale nie wszystko dla wszystkich.

Ważne więc, abyś szukając butów szukał takich typowo “treningowych” i nie starał się uciekać od wszelkich systemów wsparcia. Nie kozaczmy. Ja wiem, że koledzy będą mówili, że “się da w trampkach” ale to nie oni będą potem za Was martwili się przeciążonymi kolanami…

Wsparcie a amortyzacja.

Amortyzacja to wszystkie właściwości butów (i specjalne systemy), których głównym zadaniem jest pochłanianie wstrząsów (i w miarę możliwości przemienienie ich w energię i szybkość biegu). Automatycznie, im mniej amortyzacji tym więcej “wstrząsów” ale i większe prędkości.

Przez wsparcie z kolei będziemy rozumieli to, co but oferuje Twojej stopie i temu w jaki sposób ona “pronuje”. Co to jest pronacja? Pozwolę posłużyć się filmem:

Swoją drogą, szkoda, że nie ma takich filmów naszych rodzimych sklepów. Trochę to dla mnie niezrozumiałe ale ok….  Na filmie zobaczyliście, jak ustalić, czy nasza stopa pronuje czy supinuje, przy pomocy odcisku stopy na kartce papieru. Ważne, ten domowy test nie zawsze daje jasne i oczywiste wyniki…stąd, jeśli macie taką możliwość, udajcie się do lokalnego sklepu, który ma bieżnię na chodzie i poproście o analizę. W większości przypadków będzie ona darmowa przy zakupie butów a jeśli nie to ceny wahają się od 30 do 50 złotych. Więcej to już naciąganie.

Ja swoją pierwszą analizę zrobiłem w  Centrum Biegowym ERGO. Zakup i dobór butów trwał prawie godzinę ale kilka dni później w tych świeżych jeszcze nie rozchodzonych butach przebiegłem swój pierwszy Półmaraton Warszawski. Były to Nike  Structure 15+ (środkowe na górnej fotce). Mają one duże wsparcie dla nadpronatorów. Jest już ich nowsza wersja ale była za sztywna (za to o niebo lżejsza) i przy wymianie tych pierwszych po blisko 1000km kupiłem Lunarglide4+Shield i zrobiłem w pierwszym tygodniu ich użytkowania blisko 100km bez kontuzji. Takie same badania i w tym samym miejscu zrobił mój szwagier, który w zeszłym roku zadebiutował w Maratonie Warszawskim, również bez kontuzji 🙂

Buty zupełnie z lewej to moje pierwsze buty kupione w celu rozpoczęcia przygody z  bieganiem. Ile ja się wtedy naszukałem, nawybierałem… i popełniłem jeden z największych podstawowych błędów – wziąłem “na wymiar” tak jak się kupuje buty codziennego użytku. Nie wiedziałem, że przy dłuższym biegu – a i przy krótkim ale szybkim – powinno się mieć buty o rozmiar większe – mniej więcej.

Rozmiar ma znaczenie

Ostatnim więc krokiem po ustaleniu tego czy pronujemy, jest ustalenie rozmiaru. Standardową zasadą jest rozmiar butów zwykłych +1. W zależności od budowy stopy jednak czasem jest +0,5 a czasem + 1,25 … kwestia buta. Nigdy jednak nie bierzcie buta, który pasuje “idealnie” bo przy dłuższych biegach zbyt bliski kontakt palców z “przodem buta” skończy się albo obitymi paznokciami (ja straciłem jeden, dosłownie) albo będziecie tracić czucie (też traciłem, wielokrotnie :P), albo się po prostu poocieracie i będzie bardzo bardzo nie fajnie.

Gdzie biegasz?

asfaltlas

No i na koniec pytanie po jakim terenie biegasz? Inne buty są na asfalt a inne na takie np leśne ścieżki. Róznice są tak duże, że ma to znaczenie, naprawdę. Znam osoby, które kupiły buty na “teren” i próbowały biegać po utwardzonych ścieżkach (asfalt, chodniki itp.) i męczyły się przy tym niesamowicie… a i o kontuzję nie ciężko.

A różnicę widać wizualnie. Jak z oponami. Im więcej i głębsze “wypustki” i wszelkie odstające od podeszwy elementy, tym bardziej prawdopodobne, że to buty w teren. Im gładsze tym bardziej prawdopodobne, że to na asfalt.

Oczywiście w sklepie lepiej po prostu powiedzieć “biegam na asfalcie” niż próbować samemu “na oko” ustalić z czym mamy do czynienia. Ma to znaczenie też dlatego, że nawet jeśli nie jesteś osobą z dużą nadwagą a biegasz na asfalcie i do tego masz ambitny cel regularnych i bardzo częstych biegów to sprzedawca powróci do tematu amortyzacji i zasugeruje… jej więcej.

Ważne

Kupcie sobie koszulkę za 20 złotych w Tesco, za drugie 20 spodenki na wyprzedaży w GoSporcie czy na targu przy warzywniaku. Ale NIE oszczędzajcie na tym co ma Was nieść do końca życia. Nogi macie jedne (tzn dwie, ale że jedne, że więcej dwóch nóg nie dostaniecie, jednej też nie…) i nie chcecie ich zmieniać, naprawiać czy po prostu niszczyć..

Źle dobrane buty mogą zniszczyć Wam nieodwracalnie kolana. Ba, nawet kręgosłup może ucierpieć. Wszystko może ucierpieć. Buty biegowe kupuje się raz na dłuuuugi czas. Warto wydać nieco więcej i mieć pewność, że nie robi się sobie krzywdy.

To jest jeden z powodów, dla którego alergicznie reaguję na wpisy wszelkich “kozaków” którzy wskakują w każdą dyskusję o bieganiu żeby to narzucić ludziom myśl, że człowiek stworzony jest do biegania na boso albo w trampkach za 15 złotych… jeszcze ktoś ich posłucha i zrobi sobie nieodwracalną krzywdę. Raz zniszczone kolana NIGDY nie będą już tak dobre jak kiedyś.

O butach pisał też na Fitbacku expert – Kuba Wiśniewski. Polecam wpis o tym “kiedy zmieniać buty“.

Jak kupić tanio buty?

Choć biega się cały rok , 12 miesięcy można podzielić na dwa sezony. Mokry i suchy. To znaczy ja to tak widzę. Inne buty chcemy mieć na nogi w lato a inne w zimę .. choć jak zaczynamy biegać, to przeważnie jest nam to wszystko jedno + zakup 2 par to niemały wydatek. Warto jednak być świadomym sezonów boooo… można trafić na mega wyprzedaże końcówek sezonowych! I tak np. w Grudniu taki sklep specjalizujący się w obuwiu Nike – ForPro.pl – zniósł swoje ceny w ostatnich dniach promocji (zaczynali od 15%) do chyba 70%. Sam kupiłem jak było ok 30% taniej. Tak samo w grudniu New Balance dał 50% na całą swoją kolekcję biegową! Warto więc podglądać znane marki biegowe na Facebooku bo tam najwcześniej wyłapiecie takie okazje. Często tez mają zniżki dla fanów, stałe, żniżki, dla fanów.

Allegro? ja nie ufam allegro pod kątem oryginalności odzieży a buty niestety podrabiane są regularnie i bardzo nieudolnie, co skutkuje tym, że ich systemy wsparcia są o kant – mocnej wypracowanej przysiadami – dupy potłuc i można sobie zrobić krzywdę… + z tego co mi wiadomo, duże marki – niektóre – zabraniają sprzedaży oficjalnej/legalnej swoich produktów na aukcjach (mowa o nowych, nie o odsprzedawaniu używanych) bo właśnie za bardzo mieszają sie z tymi słabej jakości podróbkami i chcą obronić swoich klientów przed takimi oszustwami.

Sieciówki – tak, pod warunkiem , że wiecie co chcecie kupić. Tam niestety o fachową pomoc ciężko. W takim Ergo macie ultramaratończyka na kasie, w forpro chyba nie ma nikogo kto nie biega. Wymieniam te dwa sklepy bo w nich byłem i widziałem na własne oczy. Jestem pewien, że w Waszej okolicy też znajdziecie specjalistyczny sklep dla biegaczy.

Sprzedaż grupowa – Groupony, ZłoteWyprzedaże itp. Owszem tak, pod warunkiem, że wiecie, że to te buty. Jeśli tak to nie ma problemu. Nie słyszałem jeszcze o podróbkach w tej sferze sieciowych zakupów.

Podsumowując:

  • Szukaj butów “treningowych” NIE startowych.
  • Nie bój się systemów amortyzujących
  • Sprawdź jak pronujesz, czy jesteś neutralnym, supinatorem czy nadpronatorem.
  • Upewnij się – jeśli nie jesteś pewien – tego w lokalnym sklepie z bieżnią i poproś o analizę kroku biegowego
  • A później kup sobie cudowne butki i zacznij biegać 🙂
  • Wyszukuj promocji i wyczekuj na końcówki sezonowe (ceny mogą spaść do 70%!).
  • Oszczędzaj z głową. Jeśli dobre buty są ponad Twój budżet spróbuj znaleźć je taniej zamiast szukać innych.

(tekst będzie zapewne jeszcze setki razy edytowany, dodawajcie swoje pytania w komentarzach a ja będę starał się o nie uzupełniać ten wpis)

I cóż Wam mogę jeszcze na zakończenie powiedzieć. Delektujcie się. Nie spieszcie się z zakupem. Te pierwsze buty, te buty, w których pokonacie swoje pierwsze kilometry a może i zdobędziecie pierwsze medale za udział w BiegnijWarszawo, Półmaratonie Mikołajów, Maratonie Poznańskim czy jeszcze innym… one będą już na zawsze w Waszej pamięci.

Dlatego, nie stresujcie się, niech to będzie przyjemność ten zakup a nie nagły i szybki obowiązek. Lepiej przymierzyć sto par i kupić te jedne, idealne, niż przymierzyć 3 najdroższe, kupić a potem żałować albo mieć wątpliwości.

Pytania i Odpowiedzi

Będę się starał zamieszczać tu Wasze pytania zadawane w różnych miejscach i odpowiedzi do nich.

Pytanie: Precypitat (wykop) : “jednym słowem – musisz być piękny (szczupły) albo bogaty. Inaczej nawet bieganie jest nie dla ciebie. Ot, los grubego biedaka :(“

Odpowiedź: nie zupełnie.Tak jak pisałem, da się znaleźć buty za 100 czy 200 zł na naprawdę dużych wyprzedażach albo np w outletach. Ja pisałem o opcji “komfortowej i bardzo bezpiecznej”. Jeśli kupisz buty taniej z mniejszą ilością wsparcia itd to nadal możesz biegać ale wtedy musisz bardziej zwracać uwagę np na tempo biegu czy też uprawiać tak zwany “trening do pierwszego bólu” i jak tylko czujesz, że ałć to przerwa żeby się nie przeciążyć.

Warto też obserwować fanpage Fitback na Facebooku bo bardzo często zamieszczam tam informacje o różnych wyprzedażach (jak ostatnio pulsometry za 30 zł w biedronce) i może akurat trafi się taka z butami.

Pytanie: WolnyTybet (wykop) : A co z ludźmi którzy, mają płaskostopie? Zamierzam zacząć biegać na poważnie, ale nie wiem czy są specjalne buty dla ludzi z płaskostopiem, które mogę kupić, czy istnieją jakieś bardzo dobre wkładki…?

Odpowiedź: Owszem, istniej wkładki, ale można się obejść i bez nich. Zamiast jednak tworzyć odsyłam do wpisu profesjonalisty, który odpowiada dokładnie na wpływ płaskostopia na bieganie i na odwrót: Nike Running Polska – Szczepan Figat “Bieganie a Płaskostopie” . Fragment dotyczący butów jest w drugim akapicie. Jeśli chodzi o wkładki to tak, istnieją takowe ale w ich doborze powinien pomóc ortopeda lub inny specjalista (fizjoterapeuta może?) z tych “okolic”.

Zobacz całą dyskusję na Wykopie: http://www.wykop.pl/link/1420855/jakie-wybrac-buty-do-biegania-dla-poczatkujacego-biegacza/14054683/

16 KOMENTARZE

  1. Przypomniało mi się jak ja kupowałem swoje pierwsze buty do biegania 🙂 Dobre buty biegowe to podstawa.
    Jedyne co mógłbym jeszcze dorzucić to jeśli kupujemy już kolejne buty do biegania to warto spojrzeć na podeszwę starych butów – z miejsc w których się bardziej starła można ocenić jaką mamy wadę (pronacja czy supinacja).

  2. Ja wiem jedno na samym początku nie ma co szukać super total najlepszych pokazywanych przez producentów że w tych to latasz itd że same biegają (a pro po pewna firma musiała wycofać reklamę że w ich butach lepiej pracują mięśnie pośladków jak można się domyślić każde buty mają taki wpływ podczas biegania )Dla osób które zrzucają wagę polecam kupić z grubą twardą podeszwą dla jednych będą za twardę ale dla osób z nadwagą będą spoko do piero pózniej jak wkręcisz się w bieganie na ostro że będzie dla Ciebie ważna każda sekunda na zawodach i nie będziesz mógł przeżyć bez biegania w weekend to polecam sklepy dla biegaczy . Forpro ma bardzo fajne akcje rabatowe np po biegu Biegnij warszawo z numerkiem startowym miałeś minus 15% od tak albo po kacmisji 25@ buty do biegania to jednak temat rzeka można mówić gadać . Moję buty jak zobaczyli w ForPro powiedzieli że pierwszy raz widzieli w tak dziwny sposób zajechane buty . Każdy biegacz jest inny . I mam jeszcze jedną uwagę na długie wybiegania nie zakładaj zwykłej koszulki sutki nie wytrzymają takiego ocierania .

    • @facebook-100000126921016:disqus z tymi sutkami to kwestia koszulki, warunków i budowy ciała 😉 nie robiłbym z tego reguły bo ja np na Maratonie bez otarcia ale na półmaratonie w budapeszcie przy 30 stopanich na metę wbiegałem trzymając koszulę z dala od klaty 🙂

      ostrożnie bym też z tym rekomendowaniem twardej grubej podeszwy, pamiętaj, że mówimy o zakupie PIERWSZYCH butów i mówimy o tym na Fitbacku nie na “Sportowe bieganie” 🙂 tutaj większość osób będzie chciało bić rekordy w zrzucaniu wagi nie w sekundach na trasie więc lepiej skupić się na porządnej amortyzacji a potem dopiero na prędkościach w przyszłości.

  3. Do momentu kupna pierwszych butów, biegałem w dosyć twardych new balance i często po dłuższych treningach miewałem problemy z nadwyrężonymi więzadłami. W dodatku biegam tylko po trasach asfaltowych, więc pomyślałem że przyda się na prawdę dobra amortyzacja. Poza tym jestem raczej szczupły i wydaje mi się, że mam słabe nogi, więc dodatkowo chciałem sobie zapewnić jakiś dobry system amortyzujący. Poszedłem do pierwszego sklepu biegowego, sprzedawca pomógł mi ustalić jaką mam pronację w taki prosty (nie wiem czy właściwy) sposób, że przymierzyłem parę par butów z różnym wsparciem i określiłem czy noga normalnie/swobodnie się układa podczas chodzenia, sprawdziłem również w jaki sposób ściera się podeszwa w codziennych butach i stwierdziliśmy, że stopa układa się neutralnie. Miałem co do tego małe wątpliwości, ale teraz po zakupie mogę powiedzieć, że test odniósł sukces, mimo to przy najbliższym zakupie zrobiłbym sobie taką profesjonalną analizę. Przymierzyłem parę sztuk z podeszwą piankową, z różnymi systemami, ale nie znalazłem żadnych, które w pełni by mi odpowiadały. Napaliłem się na bardziej miękkie 🙂 Aż w końcu moja noga stanęła w asics gel pulse 3. Pojechałem do ergo bo w owym sklepie mieli o jeden rozmiar za duże, przymierzyłem właściwy rozmiar i bez wahania kupiłem. Dziś mają ok. 400 km przebiegu i jestem z nich w 100% zadowolony. Nogi się nie męczą, nie miałem żadnej kontuzji podobnych do wcześniejszych i mogę powiedzieć, że jako buty treningowe sprawdzają się idealnie. Przy zakupie sugerowałem się głównie tym, żeby były jak najwygodniejsze i mega miękkie.

    • Tak jak pisałem, najlepiej jak ma się fachową pomoc w sklepie typowo biegowym. Jak po 400km nadal jest bajka to znaczy, że to działa więc warto w tym kierunku zawsze spojrzeć 🙂 Dzięki za podzielenie się swoim spojrzeniem.

      Pytanko jedno na koniec, szukałeś informacji najpierw na własną rękę czy od razu uznałeś “pójdę do sklepu, doradzą mi”?

    • Zdarzyło mi się przeczytać kilka artykułów o doborze butów, ale nie zagłębiałem się specjalnie w szczegóły. Dosłownie kilka pierwszych strzałów po wyszukaniu w google.

  4. Moje pierwsze buty dobiegania wybrałem sam. Były to mizuno nexus wave2 http://image.ceneo.pl/data/products/14042417/i-mizuno-wave-nexus-5-027.jpg
    W cenie około 250 zł.
    Moim zdaniem genialny but na początek, zwłaszcza kiedy zaczynasz wiosną i biegasz głównie po utwardzonych nawierzchniach. Mizuno to marka sprawdzona, równie dobra jak asics, mimo to mało znana w Polsce. Słyszałem o niej naprawdę niezłe opinie od moich kolegów trenujących w podobnych butach w klubach.

    Co do tego modelu: But bardzo dobrze trzymający na wysokości łydki, bardzo fajnie również amortyzował wszelkie odbicia. Sprężystość podeszwy mogę uznać za bardziej niż zadowalającą. Jestem osobą wysoką (190 cm) ale ważę około 73 kg. Przez wszystkie treningi w tych butach nigdy nie nabawiłem się kontuzji. Zrobiłem w nich maraton warszawski w 2012 roku. Po biegu uszkodzenia ciała jakich dostałem to jedynie przetarta kostka (założyłem skarpety stópki zamiast dłuższych) i lekki ból w drugim palcu u stóp, także buty spisały się wyśmienicie. Przebiegłem w nich około 700 km i nadal sprawują się naprawdę nieźle chociaż zaczęły się zbijać, chociaż myślę, że bez problemu zachowają swoją strukturę i sprężystość do przebiegu około 1000 km. Póki na zewnątrz nie będzie już typowo wiosennej pogody zamierzam je dalej używać. Potem zakładam nike flyknit lunar 1+

    Mimo wszystko mam do nich ogromny sentyment ponieważ świetnie przeprowadziły mnie w ponowne budowanie mojej jako takiej kondycji biegowej (nie biegałem około 6 lat przed powrotem). Jeśli uważasz że masz pronację te buty na pewno dobrze poradzą sobie z amortyzacją Twojej stopy.

  5. Na stopklatce filmu z YouTube’a jest napis “Pronation”. Część zasłania przycisk “Play”. W pierwszej chwili pomyślałem, że ten napis to “Procastination”. xD “Chcesz zacząć biegać? Spokojnie, minie Ci. Kilka(naście) dni wybieraj buty, potem czekaj na przesyłkę, do tego czasu nie podbiegaj nawet do autobusu – chęć na bieganie z pewnością przez ten czas Ci przejdzie”. 😉

  6. Biegając w New Balance nie miałem żadnych problemów ze stopami czy ścięgnami. W sieciówkach czy marketach ciężko o fachowa pomoc przy wyborze butów, ale jeżeli widać, że na półce są Newbalance to wiadomo co się bierze, buty jak najbardziej odpowiednie do biegania.

    • 1. Buty które dałaś są w wersji “męskiej” 😉 istnieje wersja damska.
      2. To jest but z tego co doczytałem neutralny (z amortyzacją). Sprawdzałaś czy nie potrzebujesz większej stabilizacji?
      3. Dres może być – ALE – w dresie jest dużo zagrożeń. Np jeśli masz luźny dres to może podwiewać albo – co gorsza – po jakimś czasie jak już nogi się spocą to dres nabiera wody i zacyzna ocierać/podwijać się itd. Legginsy tak nie maja bo są po prostu mocno przylegające.

  7. odświeżę komenty, ale kilka lat temu ASICS w Factory robili testy stóp na specjalnym urządzeniu. Przyklejali czujniki na stopę i wkładało się nogę do specjalnej komory. Tam wykonywany był odczyt i drukowany wynik. Wg. mojego testu w domu miałem stopę neutralną, a po badaniu wyszło że jdnak skłonność do pronancji. W wawie jest sklep gdzie wykonuje się test na bieżni i nagrywa kamerką. To też fajny wynik i określenie potrzeb. Warto zbadać żeby nie narobić sobie bigosu 🙂

Dodaj komentarz