Nike Fuelband – Inteligentne opaski?

9
2587

Jest 10 Stycznia a ja już w tym roku napisałem Wam na Facebook u dwóch rożnych opaskach “inteligentnych”, które zostały zaprezentowane przez duże marki. Kolejne pojawiają się już na YouTube… Ten rok może być naprawdę owocny dla tego typu.. ustrojstwa 🙂 Pytanie jednak brzmi, co za tym wszystkim idzie? Czy te opaski mają jakiś większy wpływ na nasze życie? Czy potrafią zmotywować? Czy potrafią powiedzieć nam coś, czego nie wiemy? Czy potrafią nam dostarczyć informacje, z których da się wyciągnąć wnioski zmieniające życie? A może to po prostu kolejny zbędny gadżet? Spróbuje na te pytania odpowiedzieć na przykładzie opaski Nike Fuelband (pierwsza edycja), którą otrzymałem od Nike Running Poland za co chciałbym bardzo serdecznie podziękować. Co musicie wiedzieć to to, że opaska ta nie była przeznaczona na sprzedaż w Polsce więc dostać na cele promocyjne taki sprzęt to nie lada wyzwanie i bardzo doceniam wysiłek jaki firma włożyła w dostarczenie mi tej opaski do zabawy (co ich wymęczyłem to tylko ja wiem :P).

Co potrafią Inteligentne opaski

Spróbujmy zacząć nasze rozmyślania od ustalenia co na dzień dzisiejszy potrafią inteligentne opaski. Spróbuję Wam tu wypisać większość funkcjonalności jaką oferują dzisiejsze urządzenia:

  • Zegarek – wiadomo
  • Alarm/Budzik – wiadomo
  • Krokomierz – wiadomo (?). Ok dla tych, którzy nie wiedzą. Opaska wyczuwa i zlicza kroki. BARDZO dokładnie w przypadku fuelband.
  • Stopniomierz – coś jak krokmierz ale liczy stopnie schodków
  • Dystans – informacja wyliczana przez różny urządzenia w różny sposób. Na dzień dzisiejszy nie ma “opaski, która ma GPS ale POLAR wprowadza zegarek z GPSem, który ma mieć funkcjonalność opaski.
  • Kalorie – kolejna informacja, która jest wyliczana na podstawie danych noszącego vs jego aktywność.
  • Analiza snu – czyli to co robi dla mnie aplikacja w telefonie. Opaska analizuje nasz ruch w trakcie snu i na podstawie tego jak bardzo się wiercimy  – w dużym uproszczeniu – stwierdza, kiedy mamy sen głęboki a kiedy płytki. Wszystko jest potem spisywane i dostępne z aplikacji lub panelu danej opaski.
  • HR – najnowsze opaski potrafią się komunikować z pasami do mierzenia tętna.
  • Synchronizacja z telefonem – najnowsze opaski oferują “Smart Bluetooth” czyli taką ekonomiczną energetycznie wersję BT, która umożliwia kontakt opaski z telefonem i śledzenie swojego postępu na żywo. Ma to sens, ale nie taki jak się większości wydaje.. ale o tym za chwilę.
  • Wymiana kontaktów – woot woot?! nowa opaska RAZERa ma podobno umożliwić wymianę danych kontaktowych poprzez “hand shake” z inną osobą, która też takową opaskę posiada. Na koniec wpisu wrzucę filmiki pokazujące możliwości tych sprzętów to sobie zobaczycie… wygląda to nieco creepy 🙂
  • Informacja o “wyniku” danego dnia w danej chwili – podobno nie wszystkie opaski to mają więc wrzucam jaki ficzer.
  • Otwarta platforma – ok, to nie jest “ficzer” opaski, to jest ficzer całości rozwiązania. Przez otwartą platformę rozumiem fakt, że producent udostępnia programistom na całym świecie możliwość (API) tworzenia aplikacji do swojego urządzenia. To jest coś
  • Bluetooth/NFC/Ant+ – czyli różne formy komunikacji z akcesoriami.

Czego NIE potrafią dzisiejsze opaski?

  • Robić zdjęć … 😀 tak, pozwijcie mnie, chciałbym mieć aparat w każdym urządzeniu jakie mam hehehehhe. A tak serio, są zegarki (Samsung SmartWatch), które potrafią robić zdjęcia ale dziś rozmawiamy o Inteligentnych Opaskach. Po przemyśleniu stwierdzam jednak, że takiej funkcjonalności bym nie chciał. Dlaczego? O tym za chwilę.
  • Badać jedzenia – jego składu. No nie potrafią. Niektóre opaski dają nam takie poczucie bo synchronizują się z apką, gdzie możemy z palca wprowadzić takie dane. To jednak nie jest praca opaski tylko nasza.
  • Czytać pulsu z ręki – adidas i kilka innych firm wprowadziło w swoich zegarkach biegowych zczytywanie pulsu przy pomocy diody. Działa to na tej samej zasadzie, którą bada się puls/tętno telefonem.
  • Szturchać prądem – serio, przydałoby się.
  • Rozmawiać z nami – Fit-Siri is the answer.

Nike Fuelband

Opowiem Wam w skrócie o tym co to jest Nike Fuelband, co jest w pudełko, co to potrafi a potem przejdę do tego, jak to działa i czy to działa. A więc w pudełku otrzymujemy:

  • Opaskę Fuelband
  • Zapinkę (to srebrne z logiem Nike+)
  • Przedłużkę (to małe czarne)
  • Dziurkacz taki mały bolec, który służy do odpinania przedłużki i zapinki
  • Kabel USB i “stojaczek”

Wygląda to tak:

totak

Co potrafi Fuelband? Wymienię tylko te najistotniejsze kwestie:

  • Krokomierz
  • Kalorie (na podstawie aktywności vs nasze dane, które wprowadzimy w specjalnym oprogramowaniu)
  • Punkty Fuel Points
  • Pokazać godzinę
  • Pokazać wszystko w piękny sposób w aplikacji internetowej lub mobilnej (specjalna apka na iOS/android)

Jak to działa?

No i przejdźmy do meritum. Jak to w ogóle działa? Ano tak, że zakładasz taką opaskę i… zapominasz o niej. Funkcjonujesz sobie przez cały dzień, wieczorem przed snem możesz ją zdjąć i podłączyć do komputera (w celu synchronizacji danych bardziej niż ładowania bo bateria starcza na dłuuugo)… Co jest ważne – możesz, nie musisz. Ja czasem robię synchro co drugi dzień bo nie mam ani czasu analizować dnia ani takiej potrzeby.

Opaska w ciągu dnia rejestruje Twoja aktywność fizyczną.  I tak np Fuelband doceni Cię za:

  • Prowadzenie samochodu (szczególnie za częstą zmianę biegów :P)
  • Mycie zębów
  • Zmywanie naczyń
  • Trening z hantlami
  • Zdecydowanie za bieganie, spacery
  • Trening cardio/fitness

kierowca

W wielkim skrócie – wszystko sprawia, że ruszasz rękami w zakresie większym niż machanie paluchami po klawiaturze – daje Ci punkty.

I jak z tego korzystać?

Wyciągasz sprzęt z pudełka, podpinasz do komputera i uruchamia Ci się specjalny program – w przypadku Fuelbanda jest to Nike+ Connect. W jego ramach ustawiamy sobie cel dzienny a po przejściu na odpowiednią stronę www – nasze dane/wymiary (wzrost, waga, wiek).

paliwko

I tyle. Po chwili podładowania baterii możemy założyć opaskę na rękę i zaczynamy zbierać punkty.. i tak po całym dniu odpalamy sobie synchronizację (albo i nie..) i otrzymujemy piękny wykres naszej dziennej aktywności. Pierwszy strzał w ryj za przeproszeniem to wizualizacja tego, że tak naprawdę 99% dnia spędzam bez ruchu. Ja już od dawna mam świadomość, że nawet 1-2 godzinny dziennego biegania to i tak niewielki procent całego dnia i w podliczeniu mam siedzący tryb życia. Tu jednak dostajemy to na pięknym wykresie.

zdobylesx

No ale od początku – Daily Goal

Jedną z pierwszych rzeczy jaką przyjdzie Ci ustalić jest Twój “dzienny cel” czyli o ile punktów dziennie zamierzasz walczyć. Aplikacja webowa podpowiada Ci następujące punkty:

twojwybor

No i ja pierwsze co zrobiłem to ustawiłem 4000 no bo co, ja nie dam rady?
Ano nie dam.

pierwszedni
Dzienne punkty w pierwszych dniach użytkowania fuel band. Linia pokazuje jaki sobie ustaliłem cel a słupki jego ‘wykonanie’.

Chwila moment i życie zweryfikowało. I tu uważam pojawia się pierwszy błąd logiczny całego rozwiązania i z tego co widziałem problem dotyczy większości tego typu rozwiązań… i jest łatwy do rozwiązania 🙂

Po co to wszystko?

Jak zauważycie cel ustawiłem 3 razy. Pierwszy raz na 4000, drugi na 3000 i trzeci na 2,5 i te 2,5 zostało mi do dziś. Działo się tak dlatego, że od razu analizowałem co się dzieje, ile mam punktów, jak wygląda rozkład dnia, co robiłem (czy siedziałem w domu, czy jechałem do biura, na zakupy, czy trenowałem – jeśli tak to czy biegowo czy siłowo) i spędziłem trochę czasu na wyciąganiu wniosków. Zacząłem się zastanawiać, jaki ta opaska ma mieć dla mnie cel. Co ona ma dla mnie robić. Odpowiedź dla większości będzie taka sama – motywować do większej ilości regularnego ruchu.

Pytanie jednak brzmi – co mnie motywuje? Na pewno nie to, że nie jestem w stanie osiągnąć jakiegoś poziomu. Ani to, że dojście do dziennego celu wymaga ode mnie stresu i myślenia “czy dziś dam radę”.Mnie motywuje to, że nie schodzę poniżej jakieś normy, którą sobie sam narzucam… na podstawie AKTUALNYCH NORM.  Nie wierzę w rozwiązania, które wymagają od nas drastycznych zmian.

Aplikacja i opaska stawia nas jednak w bardzo niekomfortowej sytuacji podjęcia decyzji, ile punktów dziennie chcemy robić kiedy nie mamy pojęcia z czym to się w ogóle je. Jasne, najłatwiej byłoby ustawić sobie minimum bo przecież nawet napisali, że dla początkujących…

  • ale serio, ilu początkujących wybierze najmniej “ambitny” plan na start? 🙂
  • I teraz najważniejsze. Ilu z nich po wybraniu wyższego spokojnie z pokorą zejdzie niżej, a potem jeszcze niżej?

No według mnie niewielu. Co gorsza, może pojawić się niechęć i demotywacja czyli cel odwrotny od zamierzonego. Co za tym idzie, wydaje mi się – i mam potwierdzenie w swoich przypuszczeniach czytając opinie ludzi zza oceanu gdzie Fuelband sprzedawał się naprawdę nieźle – że produkt jest naprawdę fajny, ale ludzie nie są jeszcze nauczeni jak z takiego dobrodziejstwa korzystać.

NA SZCZĘŚCIE to są kwestie “oprogramowania” a nie samego sprzętu. Nic nie jest więc stracone i możecie przed pierwszym użyciem zapoznać się z Fitbackiem a tam

3 wskazówki do szczęścia z Fuelband

1. Na początku nie przykładaj wielkiej wagi do tego co wybierzesz. Sugerowane przez Nike minimum to wcale nie takie minimum jak Ci się wydaje jeśli jesteś człowiekiem pracującym za biurkiem.

2. Przez pierwszy tydzień nie zwracaj zbytnio uwagi na to ile punktów robiłeś. Zapisuj sobie gdzieś wszelkie “odskocznie od normy” danego dnia – np zamiast autem poszedłeś pieszo, pojechałeś na zakupy, byłeś na treningu, do pracy rowerem, dodatkowa godzinka gry na pianinie. Po tygodniu przejrzyj sobie ile dostajesz punktów dniowo, zobacz sobie rozkład dnia i punktów i zrozum “co za co”. Musisz zrozumieć, że pompki choć są mega wartościową częścią treningu to np punktów dają mało. ALE TO NIC. 20 punktów za pompki (albo i mniej) ma większą wartość niż punkty za mycie zębów. Musisz się z tym pogodzić i patrzeć na punkty przez pryzmat czynności – czyli w przypadku wykresów Nike Fuelband – przez pryzmat godziny zdobycia punktów. Po co?

W dużej mierze chodzi o to, żeby wyuczyć się ile punktów masz w danym okresie dnia. Czasem tego nie widzisz, że się dużo ruszasz a czasem nie widzisz tego, że się ruszasz mało. Analiza dnia i nauka tego, ile masz w “zwykłych lecz aktywnych” dniach – co ważne, dniach, które mają od teraz stanowić NORMĘ – pozwala na przyszłość zerknąć na opaskę i ustalić na czym stoimy w danym dniu.

To co jest mega fajne w tej opasce to jest to, że ona zupełnie nie angażuje Cię sama z siebie. Podobno w nowej wersji Fuelband SE jest takie coś jak alert “nie ruszasz się”

3. Ustal co Cię motywuje. Dla mnie np granica 2,500 punktów jest “normą” dnia pracującego a trening oznacza wynik pokroju 3-4 tysięcy. Co za tym idzie, ja NIE WALCZĘ każdego dnia o to, żeby uzyskać jakiś poziom. Ja uznaję, że moim codziennym celem jest utrzymanie pewnej NORMY a wszystko ponad jest moim DODATKOWYM SUKCESEM.

A POTEM

Rób swoje. Tak jak wspomniałem wyżej. Jedna z największych zalet opaski Fuelband jest taka, że opaska sama z siebie mnie w ogóle nie angażuje w ciągu dnia. Jasne, alert o tym, że dawno się nie ruszałem mógłby być dobrym bodźcem ale ciężko mi sobie wyobrażać dodawanie większej ilości “zaczepek” w ciągu dnia.

Umówmy się, mamy mało czasu, masę spraw na głowie i nadmiar stresów. Alert o bezruchu traktowałbym raczej jako łaskotanie (pod warunkiem, że alertowałby w porze, w której np nauczył się wcześniej, że jestem na nogach a nie przy biurku) więc jeszcze bym zdzierżył.

Na rynku pojawiają się opaski coraz bardziej wymyślne i coraz bardziej funkcjonalne. Z jakiegoś jednak powodu opaskotwórcy nie uczą się od siebie nawzajem.

Na przykład jedną z mega zalet Fuelbanda jest też jego bateria, podobno może on wytrwać ok 3 dni bez ładowania. Nowy Garmin Vivofit ma podobno działać ROK bez ładowania. Dodatkowo VivoFIT ma opcję pełnej wodoodporności dzieŻi czemu można w niej pływać.

Dla odmiany taki Jawbone UP ma opcję analizy snu. Tam jednak w ciągu dnia nie dowiecie się NICZEGO od opaski poza stanem jej baterii (opaska po prostu w żaden sposób nie wyświetla aktualnego stanu Waszej aktywności). Co więcej z Waszych głosów wynika, że jest bardziej niż prawdopodobne że i ta niedługo padnie bo opaska ma tendencje do psucia się. Nadal, ma opcję analizy snu czego nie ma Fuelband (ale ma wspomniany Garmin). WTEM! Pojawia się RAZER ze swoimi bajerami w postaci wymiany kontaktów.. a zresztą, zobaczcie sami co ma rynek do zaoferowania (wymienię tylko te cechy, które jakoś odróżniają dany sprzet od “ogółu”):

Garmin vívofit

  • rok na baterii
  • wodoodporność
  • jako jedyny obsługuje ANT+ (Polar korzysta z BT do podłączenia paska HR a to np ogranicza możliwość podłączenia więcej niż jednego urzadzenia do tego samego paska)

Razer NABU

  • Duża integracja z telefonem (do tego dwa ekrany, jeden ‘publiczny’ na zewnętrznej stronie ręki i od wewnętrznej taki ‘prywatny’)
  • Elementy social media (wymiana kontaktów poprzez handshake)
  • Otwarta platforma dla programistów. Oznacza to możliwość pojawiania się dużej ilości fajnych aplikacji, które będą wspierać to urządzenie.
  • Wibracje

 

Nike Fuelband SE

  • Kilka dni bez ładowania
  • Alarm bezruchu
  • Fuel Points (nowy algorytm wyliczeń, który ma sprawić, że np mniej punktów dostaniemy za mycie zębów a jednak więcej za treningi nawet te siłowe)

Sony Smartband

  • NFC (płatości? :P)
  • kontrola telefonu (m.in. odtwarzacza muzyki)

Polar Loop

  • Obsługa HR (w końcu to Polar) i możliwość trackowania wysiłku np na rowerze (gdzie ruch ręką jest minimalny)
  • wodoodporność

Fitbit FLEX oraz FORCE (dwa urządzenia z rodziny Fitbit, które odróżnia zegarek i umiejętność liczenia pokonanych schodków)

  • analiza snu (bardzo fajny ficzer, nie wiem czemu inne opaski o niego nie walczą)
  • zliczanie pokonanych schodów 🙂

Coś pominąłem?

Poprosiłem Was o opinie na temat użytkowanych przez Was opasek i jak się okazało wśród polskich konsumentów króluje Jawbone UP. Większość opinii bardzo negatywna (sprzęt się psuje, nie ma żadnej widocznej informacji o aktualnej ilości ruchu).

Ale może jest coś, co jeszcze chcielibyście przeczytać w tym wpisie a co pominąłem? a może ktoś z Was ma jakieś ciekawe przemyślenia związane z technologią inteligentnych opasek?

Pytania i odpowiedzi

Wrzuć pytanie do komentarza lub zapytaj na fanpage’u!

badakbuewuen

9 KOMENTARZE

  1. Ja czekam na opaskę od Sony, ciekawe jak się będzie sprawowała z tą aplikacją na Androida.
    Co do pominiętych to LG Lifeband nie ma a też podobno bardzo dobre oceny z testów zbiera:)

  2. Proszę o info czy aplikacja jest w pełni po polsku tak jak jest to widoczne w tej preżentacji.
    Chciałem kupić używana, gość twierdzi ze polskiego brak

    • Język polski jest na 100% w panelu internetowym i aplikacji do zainstalowania. w samej opasce nie ma za bardzo “czego” mieć w języku polskim więc tam jest angielski 🙂 ale służę:
      – time – czas
      – goal – gol 😀
      – steps – kroki
      – kcal – kalorie (chyba też są, nie wiem nie używam)

Dodaj komentarz