Podgrzej się z rana

3
90

Prawda jest taka – NIE JESTEŚ niedźwiadkiem ani też misiem choćby mówiło tak do Ciebie x osób. Serio. Nie jesteś. A skoro nie jesteś to łyknij herbatę zimową i NIE zapadaj w sen! 🙂 Zima to taki czas, kiedy nic się nie chce. Ja to rozumiem. Szybko się robi ciemno, zimno i w ogóle jakoś tak najchętniej to gorący barszczyk, kocyk na wierzch, Love Actually w telewizji czy inny świąteczny klimat i czekamy do wiosny..

Ale nie. W zeszłym roku dałem sobie radę i w zimę przebiegałem naprawdę sporo kilometrów. W tym roku chcę to powtórzyć i żeby nie robić tego samodzielnie chcę Cię zaprosić do aktywnego zakończenia roku 2013! Dzisiejszy wpis ma na celu wskazanie Ci tego, co w moim odczuciu jest KLUCZOWE na zimowe treningi.. głównie poranne, ale i te wieczorne również.

Wygrzej się

Budzisz się na 2-3h przed pracą, żeby mieć czas na aktywność a potem higienę. I co się dzieje? Wystawiasz stopę poza kołdrę i dupa zbita, zimno tak, że noga odruchowo podciąga się do góry i odechciewa się wychodzenia poza teren łóżka. Nie będę Ci mówił, że rozwój i zabawa jest tam, gdzie kończy się strefa komfortu. To pewnie doskonale wiesz. Ja bym dzisiaj chciał Ci zdradzić, jak rozszerzyć zakres Twojej strefy komfortu 🙂 Przede wszystkim zastanówmy się… jak ją określić. Zapytałem Was o nią na naszym fanpage’u. Wojciech opisał “Strefę komfortu” następująco.

Ja na potrzeby tego wpisu wypunktuję strefę jako coś, co:

  • jest nam znane (czyli nas nie zaskoczy w żaden negatywny sposób)
  • jesteśmy do tego przyzwyczajeni

I w zasadzie tyle. Tylko tyle i aż tyle. Niestety Strefa Komfortu to dla wielu nie jest “strefa, gdzie czujemy się zdrowo/dobrze/przyjemnie”. Nie. Niestety dla wielu strefa ta oznacza coś, co po prostu nie wnosi ryzyka “że będzie gorzej” nawet jeśli wiemy, że może być lepiej… no ale dziś nie o tym. W kontekście dzisiejszego tematu strefą komfortu będzie … ciepło.

Ciepłolubię

W teorii komfort cieplny będzie dla różnych oznaczał nieco różne temperatury. Zasada jednak jest mniej więcej ta sama. W lato temperatury “komfortowe” są inne a w zimę inne. W dużej mierze chodzi o współgranie naszej temperatury ciała z temperaturą otoczenia. Latem, kiedy jesteśmy lekko ubrani czujemy się komfortowo w temperaturach 24-28, w zimę kiedy mamy więcej na sobie 20-23. Co ciekawe, przepisy prawa pracy regulują, że minimalna dopuszczalna temperatura w miejscu pracy powinna wynosić 14°C (w miejscach gdzie wykonywana jest praca fizyczna) i 18°C (w pomieszczeniach biurowych). Maksymalne z kolei to 30°C dla biurowej i 28°C dla fizycznej.

Ciekawostką jest, że np w siedzibach Facebooka temperatura w biurach jest stale utrzymywana na poziomie 15°C bo wg Zuckberga to najlepsza temperatura do pracy w pełnej gotowości (nie rozleniwia ciepłem ale i nie męczy chłodem)… No ja się akurat cieszę, że tam nie pracuję bo sorry ale 15 stopni to idealna temperatura ale do biegania 🙂 Nie pracy.

No ale do rzeczy. Jest zima. Rano jak wstajesz to otacza Cię mikroklimat wytworzony przez ciepłotę ciała i kołderkę. Wyjście poza niego to może być dla Ciebie szok nie do ogarnięcia. Mam więc kilka sugestii.. żadne rocket science. Po prostu kilka drobnostek, które mogą Ci pomóc rano wstać i np. pobiegać.

Długość snu

No ok, najkrótszy akapit ale muszę to powiedzieć bo niektórzy tego nie kumają. Jak dasz sobie odpowiednio dużo czasu na sen.. to łatwiej Ci będzie wstać. Serio. Tu nie ma drugiego dna. To jest that simple.

Moda poranna

Człowiek ma kilka “sfer”, które najszybciej tracą ciepło. Najważniejsze są oczywiście stopy głowa. Stąd moją pierwszą sugestią jest – uwaga uwaga – zadbaj o nie!

  • Przygotuj sobie na poranki – czapkę i skarpetki. Muszą być ciepłe, grube i być pod ręką. Rano zakładasz ja na siebie (będąc jeszcze w łóżku) i opuszczenie wyra będzie znacznie przyjemniejszym przeżyciem.
  • Szlafrok – Drugim krokiem może być ciepły szlafrok. Ja np momentalnie zarzucam na siebie gruby i luźny dres. Coś mega lekkiego ale ciepłego i wygodnego.
  • Miej gotowe ciuchy na poranną aktywność fizyczną. Przygotuj je DZIEŃ wcześniej i połóż gdzieś niedaleko źródła ciepła. Ale NIE NA KALORYFERZE! 😛 tkanina ubrań technicznych nie lubi wielkiego ciepła + nie chcesz się spocić.

Inne? Można jeszcze … odpalić suszarkę i podgrzać temperaturę “otoczenia” stopniowo wysuwając się spod kołderki 🙂 Serio, to działa.

Wnętrze

Bardzo dobrze jest rozgrzać swój “środek” czymś ciepłym do picia. Jak ktoś mocno zaspany i lubi to może sobie strzelić kawkę (raczej bez mleka, żeby nie było niespodzianek w biegu), jak ktoś nie zaspany to – herbata z cukrem (cukier się przyda na start treningu) a jak ktoś ma chęć to może sobie przygotować tak zwaną herbatę zimową.

Składniki

  • Imbir
  • Goździki
  • Pomarańcze
  • Cytryna
  • Laska cynamonu
  • Ulubiony miód
  • Czarna (jeśli lubisz) herbata

No i cóż, z imbiru robimy paseczki (można po harcersku obrać “nożem” czyli ciach ciach i zostają paski)

_MG_1068_MG_1079Następnie plasterkuj sobie Pomarańczę i Cytrynę (1-2 plastry pomarańczy, jeden max plaster cytryny). Uwaga, dobrze umyj owoce a możesz je też potraktować gorącą wodą przed pocięciem.

_MG_1123

_MG_1124

i wszystko razem z goździkami wrzucamy do szklanki

_MG_1116

i zalewamy zaparzoną wcześniej herbatą (herbata musi się autentycznie zaparzyć! nie można od razu przelać bo będzie jak woda z owocami)

_MG_1136

Teraz dodajemy miodu i wrzucamy laski cynamonu. Na koniec wszystko wymieszać i voila!

_MG_1144

_MG_1122

Mamy swoją zimową herbatkę. Znacie fajniejsze przepisy? Wiem, że można uzupełnić taką herbatkę mrożonymi owocami i przyprawami ale miało być szbyko i skutecznie. To co musicie pamiętać to to, że HERBATA WYMAGA CZASU na zaparzenie! Ja przy pierwszym podejściu niestety miałem wodę z owocami bo za szybko zalałem 🙂

_MG_1146

Znacie inne fajne sposoby na rozpęd w zimowe poranki? Wrzucajcie w komentarzach!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNie chudnę
Następny artykułTrening jak czekoladka
Zdjęcie profilowe Arvind Juneja
Hej, jestem autorem bloga Fitback.pl . Chciałbym Ci pokazać jak możesz przedłużyć swoje życie jednocześnie korzystając i czerpiąc z każdego dnia tak jakby jutra miało nie być :) Wierzę, że warto robić to co daje radość dziś ale nie wyjdzie Ci bokiem za lat 10-15. Nie wierzę w drogę na skróty.

3 KOMENTARZE

  1. “Jak dasz sobie odpowiednio dużo czasu na sen.. to łatwiej Ci będzie wstać. Serio. Tu nie ma drugiego dna. To jest that simple.” – tak nie do konca, czasem po dluzszym snie wstaje sie gorzej niz po krotszym

  2. Serio używasz suszarki.. :> ? Ja po prostu otwieram oko idę robić śaniadanie ale stwierdzam, że i tak nie mam czasu i wskakuje w ciuch na tening… o ile idę rano :))

Dodaj komentarz