Trening jak czekoladka

6
167

Nie wiem kiedy i nie wiem jak ale nauczyłem się omijania procesu “narzekania” tak bardzo jak się da. Czemu? Bo jest strasznie dołujący, przygnębiający, demotywujący i co najgorsze – strasznie boli. Boli bo kradnie czas. A czas cenniejszy od złota. Dzisiaj jednak chciałbym “narzekanie” potraktować jako coś, co trzeba zanalizować bo ewidentnie ma ogromny wpływ na to jak przeżywamy każdy dzień…

Na co narzekamy?

W skrócie? Na to czego nie lubimy, co nam się nie podoba, co jest dla nas złe, szkodliwe, ciężkie i może boleć. Narzekamy na to, co jest nam narzucone a na co nie mamy wpływu (doraźnego i bezpośredniego i natychmiastowego). Rząd, szkolnictwo, pogoda, kierunek wiatru tudzież jego brak kiedy jesteśmy na mazurach…

Narzekamy na wszystko to, co ma dla nas jakieś negatywny wydźwięk. I jak tak sobie narzekamy to szukamy wymówek. Szukamy ucieczki od tego co nam się źle kojarzy.

Kremówki

Znasz kogoś, jak mu powiesz: „ej, chodźmy na kremówki”, to on powie „nie, dzięki stary, nie lubię kremówek”? Kremówki są pycha! Podobnie jest np z czekoladą, nikt nie robi sobie wymówek na to, żeby nie zjeść czekolady. Ej, chcesz czekoladę? Nie dzięki, nie mam czasu… 

No nikt tak nie zrobi. Bo lubimy. Bo to dobre jest, smaczne i w ogóle.
Skoro tak, to czemu tak wielu narzeka…. na trening?

  • Nie chce mi się,
  • Nie mam sił,
  • Nie lubię,
  • Nudzi mnie,
  • Bla, bla blablubli

Bo nie rozumiemy jakim luksusem jest możliwość treningu i niestety rozpatrujemy go jako wysiłek fizyczny. A powinniśmy jako…

Luksus

Tak, luksus. Kiedyś dawno temu dostałem w prezencie deskorolkę. Jeździłem na niej 3 dni po czym się połamałem tak mocno, że zaliczyłem potem 4 operacje, pół roku o kulach i nauki chodzenia. Przeżyłem wyjazd na miasto na wózku inwalidzkim. Moja mama mnie prowadziła a ja ryczałem, że jestem inwalidą. Tak się czułem. Nigdy tego nie zapomnę bo dziś wiem, jak wielkie miałem szczęście… że to tylko noga.

Trening to luksus, który wielu ludziom został odebrany. Przez przypadek, nieszczęśliwy wypadek, genetykę, czasem chorobę. Na świecie są setki tysięcy ludzi, którzy zazdroszczą Ci, że możesz normalnie chodzić. A Ty nie chcesz się PRZEJŚĆ na trening bo siłownia za daleko i trzeba iść. Nie doceniamy tego co mamy bo nie rozumiemy jak wielką to ma dla nas wartość  i niestety ale nie doceniamy tego, jakim luksusem jest pełnosprawność. Każdy kto choć raz dozna poważnej kontuzji nabiera ogromny szacunek do możliwości trenowania i odczuwa niesamowite cierpienie gdy tej zabraknie.

Szansa

Tak, trening jest szansą. Jest szansą na lepsze życie. Serio. Obojętnie czy chcesz schudnąć, przybrać na masie, zrobić sobie sześciopak, czy po prostu pozbyć się drugiego/trzeciego podbródka… Trening jest szansą na lepsze życie bo te cele są po to, żebyś się czuł lepiej ze sobą samym.

O to w życiu w dużej mierze chodzi, żeby czuć się dobrze we własnej skórze. Nic nas nigdy nie będzie cieszyło, póki nie będziemy mieli ZEN w środku. Nigdy nie przyjmiesz – w pełni tego słowa – komplementu jeśli w środku będziesz miał o sobie złe zdanie.

No i w końcu – nigdy nie będziecie z nikim szczęśliwi jeśli nie odnajdziecie szczęścia “ze sobą”.

No i owszem, nie zawsze wynika z to z niskiej samooceny swojego wyglądu zewnętrznego .. ale w wielu przypadkach i owszem. Dodatkowo niektóre treningi potrafią naprostować również to co masz w środku… np długie 2-3 godzinne wybiegania potrafią włączyć Ci taki tryb myślenia, w którym rozwiążesz wszystkie problemy życiowe.

Możesz trenować? Masz szansę wyciągnąć z siebie coś więcej, poczuc się lepiej. Masz MOŻLIWOŚĆ żyć przyjemniej.

Komputer

Żyjemy troszkę w epoce smartfonowej logiki. Lubimy dostać coś, co skłąda się z jakichs peryferiów, ma ileś tam pamięci, jakiegoś tam procka jakiś ekran i tyle. I jak to z mobilnymi urządzeniami praktycznie nic się nie da z nimi zrobić. Po roku, dwóch czy trzech takie urządzenie jest coraz słabsze. Nadal może zasuwać tak jak zasuwało na początku – bo utrzymywaliśmy w dobrym stanie – ale no nie jest to już to bo wymagania mamy wyższe i chęci na więcej. A jak ktoś jeszcze leniwy to sprzęt ten działa jeszcze gorzej bo np nigdy go nie czyścił, nigdy nie robił przeglądów, nigdy nie dbał o niego, po prostu.

Z komputerem stacjonarnym z kolei jest inaczej. Nie tylko można o niego dbać ale i można go rozwijać, można poprawić wydajność, zmienić coś na lepsze.

Trzeba się przy tym nieźle nadłubać. Znaleźć odpowiednie “części”, które idealnie będą współgrać z innymi, potem rozbierać wszystko, dodawać, wymieniać, skręcać. Innymi słowy nieustannie można nad tym pracować a w efekcie mieć zawsze sprawny i spełniający wszystkie wymagania sprzęt.

I my jesteśmy takim komputerem stacjonarnym. Możemy się ciągle zmieniać i poprawiać i co fajniejsze, nie musmy nic wymieniać! Wystarczy, że będziemy odpowiednio dbać i pracować na tym co mamy.

Prawie tak, jakby codziennie czyszczenie kompa sprawiało, że z każdym dniem ma szybszy procesor czy więcej ramu. 

Moje pytanie brzmi, czemu do cholery odmawiasz sobie “darmowej” poprawy?!

Nieobowiązkowy

Trening nie jest obowiązkowy. Serio. Nie chcesz ćwiczyć – nie ćwicz. Ale przestań marudzić, że “o boże jak mi się nie chce”. Serio. W kontekście tego co tu wyżej napisałem takie marudzenie, że Ci się nie chce iść na trening brzmi jak marudzenie księżniczki, która ma za mało M&Msowej posypki na pięcio-smakowym pucharze lodowym.

Nie rób sobie wymówek bo brzmisz, jak ktoś kto sobie odpuszcza wycieczki na Hawaje bo “za gorąco” albo “za dużo palm”.

Nie rób sobie wymówek… bo im więcej ich robisz, tym więcej ich masz i tym rzadziej korzystasz z tego przywileju, jakim jest możliwość rozwoju, pracy nad sobą i w efekcie końcowym… lepszego życia.

Twój wybór

Może przyjść taki dzień, kiedy nie będzie już opcji “iść czy nie iść” na trening. Może. Wtedy będziesz już skazany na to, co do tej pory dla siebie zrobiłeś. Nie bądź tym, który będzie żałował, że nie “zjadł tej czekolady” kiedy mógł.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPodgrzej się z rana
Następny artykułNike Fuelband – Inteligentne opaski?
Zdjęcie profilowe Arvind Juneja
Hej, jestem autorem bloga Fitback.pl . Chciałbym Ci pokazać jak możesz przedłużyć swoje życie jednocześnie korzystając i czerpiąc z każdego dnia tak jakby jutra miało nie być :) Wierzę, że warto robić to co daje radość dziś ale nie wyjdzie Ci bokiem za lat 10-15. Nie wierzę w drogę na skróty.

6 KOMENTARZE

  1. Ale te kremówki i czekolada to chyba metaforyczne, bo im bardziej człowiek ćwiczy i zmienia środowisko, tym bardziej mu wszyscy zaczynają odmawiać takich propozycji ….no chyba, że jest ten jeden dzień w tygodniu kiedy akurat można 😉

Dodaj komentarz