Inteligentne Opaski – Garmin Vivosmart [aktualizacja]

16
419

[AKTUALIZACJA – 28.10.2015 na dole wpisu]

Muszę przyznać, że totalnie zbaraniałem. W momencie pisania tego tekstu Garmin Vivosmart był najnowszym dzieckiem ze stajni gremlina a chwilę przed publikacją pojawiają się aż 4 nowości. Fenix 3, Vivoactive i Epix….. no tak, i Vivofit 2… wait, what?! Byłem święcie przekonany, że Vivosmart jest jakby ewolucją tego co dawał Vivofit. A tu zonk. Wydaje mi się, że opaska zyskała po prostu rzeszę fanów, którzy domagali się szybkich poprawek. Mam takie trochę deja vu z Nike Fuelband, który jako projekt został zabity niby z rok temu, a tu i tak pojawiają się jego nowe wersje…kolorystyczne.

No w każdym razie nowy sprzęt mocno zagmatwał sensowność tego wpisu dlatego musiałem go wyedytować. Zanim przejdę do opisu zapraszam na krótkie video, w którym podzieliłem się częścią przemyśleń…

Tak więc jak usłyszeliście z filmu są 3 ważne kwestie w kontekście zakupu inteligentnej opaski i chciałbym je w skrócie przedstawić zanim przejdę do opisu opaski Vivosmart.

Kwestia #1 – Finanse

Opaski choć mają już swoje drugie i trzecie wersje to jednak nadal są na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Co za tym idzie mało ludzi o nich wie, mało ludzi je rozumie, a jeszcze mniej chce za nie zapłacić. Co dla firm ważne jednak to to, że Ci którzy chcą zapłacić – zapłacą. Więc dają odpowiednie ceny. Ceny te według mnie nie są “zaporowe” choć są niebezpiecznie blisko takowych. Za Vivosmarta trzeba zapłacić od około 650 złotych do chyba 800 w najdroższych sklepach. Popularny (ale z renomą psującego się) Jawbone Up to już koszt około 550 złotych. Fuelband nie jest oficjalnie w Polsce sprzedawany więc nie podam. Fitbit flex w iSpocie kosztuje około 300 złotych. Tańsze opaski oczywiście nie mają wyświetlaczy, bo to one stanowią dosyć sporą część “kosztu produkcji” (aczkolwiek wg mnie jeśli kupować opaskę to tylko taką z ekranem).

Kwestia #2 – Funkcjonalność

Większość opasek oferuje dokładnie te same funkcjonalności. Powód, dla którego uwielbiam swoją martwą już Fuelband, był super program Fuel Points. Punkty za aktywność, nagrody za różne działania. Fajne kolorowe odznaki i zrozumiały łatwy do zaadoptowania do codziennego życia system motywacyjny. Większość opasek tego nie ma i producenci skupiają się głownie na … funkcjach telefonicznych. Co jest wg mnie trochę słabe, bo potem płacicie za duplikowanie funkcjonalności. Choć nie musi tak być ale o tym za chwilę.

Przy zakupie warto też zadać pytanie, która z opcji będzie działała jak padnie nam telefon.

Inną kwestią jest jeszcze łączność. W zasadzie wszystkie nowe opaski obsługują już Smart Bluetooth. Nie opłaca się chyba kupować już nic co tego nie ma. Za dużo kabli w naszym świecie i tak 😉

A skoro o telefonie mowa to zwróćcie uwagę na to, że niektóre opaski działają tylko z konkretnymi modelami telefonów. Dedykowaną opaskę ma np. Sony. Garmin jest uniwersalny. 

Kwestia #3 – Fit czy Smart?

I tu jest pies pogrzebany. Po producencie widać od razu, czy rozumie dla kogo tworzy. Producenci idą na łatwiznę duplikując jak wspomniałem funkcjonalności telefonu. Kupując opaskę więc dokładnie zastanówcie się do czego to ma służyć.

Garmin Vivosmart

Garmina jako markę lubię odkąd kupiłem swój pierwszy zegarek biegowy – Forerunner 50. Pamiętam jak kiedyś udzielałem wywiadu do gazety wyborczej i przepytujący mnie dziennikarz miał dokładnie ten sam model na reku i spędziliśmy chyba 30 minut na rozmowie o bieganiu 🙂 No ale wracając. Moją pierwszą inteligentną opaską był Nike Fuelband. Nadal ją posiadam ale niestety nie działa. Coś na stykach poszło, czuję, że po prostu za bardzo ją zamoczyłem i potem przy kolejnym ładowaniu po prostu zepsuło się złącze usb. Opaska nie jest wspierana w Polsce a zagramaniczny support niestety mnie zignorował. Mnie, blogera, czujecie to? 😛 Wiem jednak o przypadkach, w których ktoś tam w Polsce zgłosił problem i zamiast naprawiać to wymienili mu na nowszy model 🙂 No cóż, widać nie było mi pisane.

Następną opaską był Garmin Vivofit. Opaska, która wniosła nieco nowego ale niestety nie dane mi było się nią nacieszyć bo ją po prostu zniszczyłem. Dużo o niej wspominałem na fanpage’u. Była to opaska z dużym potencjałem ale wielkimi brakami. Po targach CES mamy teraz 3 opcje

Zrzut ekranu 2015-01-07 o 09.05.45

  • vivofit 2 – czyli poprawiona wersja vivofit 1. Podświetlony ekran, alarm wibracyjny..w telefonie 😀
  • vivosmart – o którym zaraz napiszę
  • vivoactive – odpowiedź Garmina na zapotrzebowanie na smartwatche. Totalne dla mnie zaskoczenie ale nie mam pojęcia jak to działa. Przypomina nieco smartwach Sony ale juz na pierwszy rzut oka ma nad nim dwie przewagi: 1 – uniwersalny (działa i dla androdia i dla iOS) i 2 – ekran znacznie bardziej czytelny… a jak się wczytamy to sprawa staje się jasna, Vivoactive jest zegarkiem niezależnym bo ma własny GPS a to już stawia go na pozycji lidera wśród smartwatchy dla aktywnych.

Pełne porównanie znajdziesz tutaj. No i przejdźmy do sprzętu, o którym miał być dzisiejszy wpis 🙂

Wygląd Vivosmarta

wnetrze

Moje pierwsze wrażenie było takie – o, Garmin Fuelband! 🙂 Ten sam przyjemny matowy czarny plastik/guma na wierzchu, ta sama technologia w ekranie (OLED) z tą różnicą, żę ten Garminowski jest dotykowy. Opaska reaguje na tapowanie (dotykanie palcem) i na swipe’owanie (przesuwanie palcem). Na całe szczęście pasek jest w miarę klasyczny i nie ma w sobie złącza USB. Po fuelbandzie nienawidzę tego rozwiązania bo po prostu trochę zmoczysz, trochę przyciśniesz i staje się “uszkodzone”. Przez większość czasu ekran jest wygaszony dzięki czemu bateria trzyma ok 7 dni (faktycznie mniej więcej tyle trzyma) choć ja osobiście jednak wolałbym 3-4 dni na baterii ale cały czas widoczny ekran zegarka. Irytuje mnie po prostu konieczność “tapnięcia” by sprawdzić godzinę. A co poza godziną? Do wyboru mamy kilka ekranów. Moim ulubionym został ekran…obsługi odtwarzacza muzycznego!

odtwarzacdzDlaczego akurat ten? A zupełnie przypadkiem. Pierwsza sprawa jest taka, ze jak wychodzę pobiegać to telefon chowam w tylnej kieszeni legginsów. Wiecie, tej zaraz nad czterema literami. W ten sposób ani nie lata w trakcie biegu ani mi nie przeszkadza. Dostęp jednak do niego jest bardzo utrudniony. A tu uwaga, nie muszę już po niego sięgać, żeby zmienić piosenkę. Fajnie? No to słuchaj dalej. Niektóre aplikacje biegowe jak np. Nike+ Running powiązały kontrolę muzyki z kontrolkami biegu. Klikając zatem pauzę na utworze (na opasce) jednocześnie włączasz pauzę w treningu. No bajka? Bajka! Zawsze mi się marzyła kontrola tej części “telefonu” bez potrzeby sięgania do niego a ta opaska wywiązała się z tego znakomicie. Jedno ale – nie działa ze Spotify. Jeszcze. Jak mniemam to kwestia oprogramowania.

Drugim ekranem, który widzisz więcej czasu niż ekran np. liczby kroków to ekran powiadomień z telefonu. Wszelkie sms’y, maile, zaproszenia z endomondo itd. Wszystko pojawia się na opasce i da się to nawet przeczytać pierwsze kilka zdań. To zdecydowanie wystarczy, żeby się zorientować czy warto sięgać po telefon i czytać dalej czy zostawić na później.

endokomunikat

Warto też zwrócić uwagę, że opaska wibruje kiedy ktoś dzwoni. Tak tak, Panowie, dobrze przeczytaliście. Jeśli sprawicie swojej wybrance taki prezent jak vivosmart to nigdy więcej nie będzie problemu “nie słyszałam, telefon był w torebce”. Nie, teraz jak będziecie dzwonić to będzie wibrowała opaska.

Budzik i wibracje

A skoro o wibracji mowa – budzik jest jednym z tych wątków, które się często przewijają. Jak działa budzik w Garminie? Zacznijmy od tego, że przy konfiguracji opaski podajemy standardowe godziny zasypiania i budzenia. Dzięki temu opaska w codziennym “wykresie” rozdzieli odpowiedni jej fragment na “sen” i pokaże nam jak bardzo się kręciliśmy w jego trakcie czyli podział na fazy snu (płytki/głęboki).

I to jest fajne. ALE – to się dzieje w telefonie. Opaska sama z siebie dokonuje jedynie zapisu i NIESTETY nie wyciąga z niego wniosków. Co za tym idzie budzenie nie ma z tymi zapisami NIC wspólnego. Szkoda.

ALE. Mimo to niesamowicie komfortowe jest budzenie przez opaskę. Działa to mniej więcej tak, że ustalacie sobie godzinę np 5 rano i  o równej piątej opaska zaczyna pulsacyjnie wibrować. No o delikatniejsze ale skuteczne budzenie naprawdę ciężko.  Czasem się budzę momentalnie czasem trwa to z minutę zanim załapię co się dzieje (pierwsza pobudka to był niezły mindfuck, zupełnie nie wiedziałem o co chodzi) i owszem, jest to budzenie bardzo dyskretne tj. budzi tylko osobę, która ma opaskę na ręku. Nikt poza tą osobą nawet nie odczuje, że włączył się budzik. Nagrałem takie małe coś ale nie wiem po co 😉

Na potrzeby wpisu – budzik #garmin #vivosmart

Film zamieszczony przez użytkownika Arvind Juneja (@ajuneja)

Tak, jest do góry nogami 🙂 wybaczcie. Żeby wyłączyć budzik trzeba tąpnąć w to coś z prawej (taka kulka).

Sport / Fit

No i teraz chyba czas na to co kluczowe? O systemie motywacyjnym czy nazwijmy to programie punktowym zacząłem mówić już na filmie. Fuelband miał tę przewagę nad wszystkimi istniejącymi na ten moment sprzętami, że miał doskonale obmyślony system FuelPoints. Garmin – ani w zasadzie NIKT na rynku – czegoś takiego nie ma. Ale! Ma zalążek w postaci swojej platformy Garmin Connect. W ramach tej platformy za naszą codzienną aktywność zyskujemy punkty, odznaki itd. Nasza dzienna aktywność jest przedstawiana na kilku ciekawych wykresach, które Garmin zebrał w taką oto mozaikę:

wykresyJak widać są motywacyjne badge, są jeszcze wyzwania “na ilość kroków” itd. I to jest bardzo fajne pod warunkiem, że macie się z kim ścigać 🙂 Z fuelbandem miałem ten problem, że nie znałem nikogo kto  by miał więc ostatecznie zostałem z nim sam… z Garminem jest nieco lepiej bo ten wprowadza dzienną aktywność teraz do większości swoich urządzeń a te są dośc popularne wsród osób aktywnych. Niestety znów miałem bardzo mało czasu żeby się ze sprzętem zapoznać, więc nie przedstawię Wam strategii treningowej opartej o ten krokowo-kaloriowy, ale przejdę z Wami przez to co opaska nam pokazuje i mówi. Zacznijmy więc od tego, co możemy zobaczyć na ekranie:

  • Kroki – krokomierz to podstawa w zasadzie każdego sprzętu tego typu
  • Cel liczby kroków – czyli ile tych kroków chcemy danego dnia osiągnąć. Ustawia się to mnie jwięcej tak, że w dzień , w który jesteśmy zadowoleni (tak wewnętrznie) z własnej aktywności zapisujemy sobie ile było kroków i ustalamy to jako nasz “cel”. Potem każdy jeden dzień możemy sobie porównywać do tamtego najlepszego.
  • Pasek ruchu – o tym za chwilę.
  • Kalorie – wyliczane na podstawie kroków vs dane perosnalne (waga, wzrost itd. a czas) a jeśli korzystamy to też na podstawie odczytu tętna z paska
  • Dystans – na podstawie kroków.
  • Prędkość roweru – na podstawie powiązanego urządzenia do mierzenia prędkości roweru
  • Tętno – z paska HR, widzimy odczyt aktualnego tętna i informację, która to strefa (strefy wcześniej konfigurujemy w aplikacji)
  • Kontrola kamery VIRB
  • Muzyka
  • Powiadomienia

O muzyce wspominałem wcześniej. Zostawiam ją tutaj bo ona jak się okazuje jest dla mnie dużą wartością w trakcie uprawiania sportu. W trakcie. Właśnie.

Motywuje czy wspiera?

moove

Istnieje duże niezrozumienie wśród wielu producentów w kontekście tego, dla kogo te opaski robią i co one mają dawać. W temacie fitnessu/sportu/zdrowia są dwa rodzaje pro-zdrowotnych właściwości opasek

  • wspierająca już aktywnych
  • motywująca tych leniwych

Do wspierających właściwości możemy zapisać choćby ten zdalny pilot do muzyki czy też ułatwianie pobudek o 5 rano albo zegarek pod wodą. Do motywujących możemy zaliczyć system Fuel Points i …. Move Bar. Move Bar Garmina to pasek, który widzicie na fotce wyżej. Po godzinie bycia nieaktywnym (tzn siedzicie godzinę przy biurku) opaska zaczyna wibrować i krzyczy “MOVE!”. Zapełniając jednocześnie pierwszy z lewej paseczek na biało. Z każdymi kolejnymi 15 minutami zostaje zapełniony kolejny fragment paska. Żeby przerwać zapełnianie wystarczy pójść na spacer. Już po chwili widzicie jak pasek się resetuje.

W ten sposób właśnie opaska motywuje Was do ruszenia tyłka. Czy to działa? Działa. Niby nic, naprawdę nic wielkiego i jak to piszę to sam jestem zaskoczony jak bardzo proste to jest ale to działa. Szczególnie, że w większości przypadków opaska wibruje w dosyć zaskakujących sytuacjach. No umówmy się, jeśli godzinę nawet nie drgnąłeś z fotela to teraz każdy dodatkowy ruch będzie zaskoczeniem. I to właśnie dzięki temu bardzo mocno dociera do świadomości, że wypadałoby się ruszyć. W Fuelbandzie mieliśmy inny motywator, po prostu znając liczbę punktów dzienną widzieliśmy pasek “kolorowy”, który niepełny był po prostu mało atrakcyjny a do tego łatwo było się zorientować, ile ruchu nam trzeba by go zapełnić no i te niesamowite animowane odznaki i wyróżnienia za nawet tak prozaiczne osiągnięcia jak np najbardziej aktywna godzina 18 w środę. Serio, nawet an takie cuda byli przygotowani ale żeby je odblokować trzeba było się naprawdę w tę środę o 18 wysilić.

Te dwa małe rozwiązania dwóch różnych firm są w zasadzie wyjątkami na rynku opasek, w temacie właśnie motywowania naszej aktywności w ciągu dnia. Małe, proste i dyskretne. Ale to tyle. Jeśli komuś się wydaje, że założy taką opaskę i nagle będzie miał trenera ducha obok siebie to się grubo myli 🙂

Podusmowując

To jest też powód, dla którego na wstępie zaznaczyłem, że opaska bez ekranu wg mnie mija się z celem bo jej wpływ na zmianę w naszym codziennym życiu jest bardzo znikomy i opiera się na błędnych założeniach. Jakich? Ano takich, że wystarczy nam zapis naszego dnia, żeby wyciągnąć wnioski z wykresów i poprawiać nasze życie. Błąd jest taki, że gdyby ktoś potrafił wyciągać takie wnioski na podstawie kilku wykresów to by w ogóle nie potrzebował urządzenia, które w ciągu dnia za niego by ten dzień analizowało. Dlatego mega ważne jest, żeby w mało inwazyjny ale jednak dobitny i widoczny sposób takie opaski w dzień nam dawały sygnały i jasne komunikaty o tym, że trzeba się ruszyć.

Z opaski chciałbym Wam powiedzieć jeszcze jedną fajną rzecz bo strasznie jaram się takimi “szczegółami”. Otóż – opaska działa pod wodą 😀 I udało mi się jej zrobić zdjęcie, trochę koślawe ale jednak

koslaweI teraz uwaga uwaga ultra hint, który zmieni Wasze życie.

Jeśli chcesz widzieć godzinę pod wodą to musisz aktywować ekran, cofnąć go o jeden widok “w lewo” i dopiero wejść pod wodę. Moment zamoczenia aktywnej opaski zostanie przez nią potraktowany jak właśnie “przesunięcie” po ekranie i przestawi nam na zegarek 🙂 w ten sposób dopóki nie wyłączymy tego ekranu będzie on cały czas widoczny i będziemy mogli pilnować czasu na basenie :))

I jeśli chodzi o mnie to w zasadzie tyle. Jak widzicie nie była to ani zwykła recenzja an itest porównawczy. Bardziej moje przemyślenia bo wg mnie jak ktoś chce poznać szczegóły techniczne to sobie wejdzie na stronę producenta a jak ktoś chce obejrzeć opaskę z 10 różnych kątów to przeczyta recenzje na serwisach recenzenckich. Ja chciałem Wam przybliżyć ideę i pomysł jaki idzie za tym konkretnym sprzętem.


Żeby uzupełnić jeszcze ten wpis i dać Wam jeszcze więcej insightu na ten konkretny sprzęt poprosiłem o opinię jednego z bardziej aktywnych ludzi jakich poznałem online – Marcin “Krasus” Krasoń czyli autor bloga BiecDalej.pl .

10888271_10206347769436102_596347426_n“Wydaje mi się, że tumanem nie jestem, a jednak rozkminienie opaski trochę mi zajęło, bo instrukcja obsługi nie nadaje się kompletnie do niczego. Opaska odmawia współpracy z telefonem HTC należącym do małżonki, sparowanie z moją Xperią też nie było łatwe (wiwat obowiązek instalacji aplikacji zarówno w telefonie jak i na komputerze!), ale ostatecznie się udało. Niestety, Vivosmart i Xperia to chyba kapryśne dzierlatki, bo czasem się pokłócą i mają ciche dni – wygląda to trochę jakby produkt był po prostu trochę niedopracowany. Współpraca z telefonem to chyba w ogóle najsłabsza strona opaski, bo np. domyślnie obsługa muzyki łączyła się z aplikacją, której nie używam (Muzyka Google Play). Jak appkę wyrzuciłem, to sterowanie muzyką nie działa w ogóle. Podejrzewam, że da się to jakoś przestawić, ale instrukcja w tym temacie milczy. Silną stroną jest jej główna funkcjonalność – odkąd sprawiłem opaskę małżonce, ta chętniej chodzi na spacery:)”— Marcin Krasoń, BiecDalej.pl


Podziękowania dla Marcina, że znalazł chwilę dla Fitbacku 🙂 Odwołam się tylko do tego, że ja synchronizację robiłem z Galaxy Ace 2 i iPhonem i było bez problemów. Wysłałem też pytanie do Spotify odnośnie możliwej w przyszłości kontroli ich aplikacji ale póki co nie mam informacji zwrotnej. Na pewno gdzieś po drodze będą się musieli wszyscy dobrze zgrać.. a wtedy… wtedy to będzie pięknie.

Dajcie znać w komentarzach jeśli macie jakieś pytania lub sugestie odnośnie tego wpisu i jak mogę robić lepsze tego typu opisy dla Was na przyszłość.

Aktualizacja z dnia 28 Października – Nowy Vivosmart

unnamed (6)

Dziś doszła do mnie informacja o nowej wersji Vivosmartu. Jak się okazuje Garmin dołożył do niego technologię Elevate, która służy do mierzenia tętna z nadgarstka. Jak widać zmienił się też design.

Dodatkową zmianą jest umiejętność rozróżniania “wzniesień” i zliczania pokonanych “pięter”.

Opaska będzie dostępna w sprzedaży od LIstopada 2015, ceny póki co nie znam.

16 KOMENTARZE

  1. Nie wiesz może czy jest jakaś szansa na opcję by ta godzina cały czas wygaszona była pokazywana i uzyskanie efektu “bez tapnięcia”? Czy jest tam jakiś łatwy w uruchomieniu stoper? Przydałby się w interwałach czy pływaniu. Btw jak faktycznie to działa w basenie? Tylko zegarek do podglądu? Telefonu ze sobą nie weźmiesz ale jakieś dane zapisuje? Strasznie podobają mi się te mobilizatory w postaci tego wykresu czy budzenie.

    • Działa na basenie ale nie wykrywa ruchu tak jak robi to zegarek triathlonowy czyli np. machnięcia czy nawroty. Po prostu reaguje jakbyś biegał i jak wykryje ruch to go zapisuje, ale raczej mało to daje 🙂

      zegarek sam w sobie jest fajny pod wodą. Jedna rzecz- pod wodą nic nie tapniesz, musisz się wynurzyć/. Żeby nie znikał z ekranu wcale pewnie jest jakiś trick ale nie miałem niestety wystarczająco czasu, żeby to ogarnąć.

  2. No cóż to chyba lepiej zainwestować ciągle w taki typowy zegarek triathlonowy. Nie dość, że działa pod wodą i ma te opcje co wymieniłem wyżej to i zapisuje większe spektrum i dłużej trzyma 😛

  3. Ale zonk! już prawie bym kupiła vivosmart a tu czytam, że nie łączy się z HTC (czy istnieje możliwość dowiedzieć się o jaki model HTC chodziło panu Marcinowi?). Nigdzie nie mogę odszukać informacji dot kompatybilności HTC desire 500 z vivosmartem. Co tu robić? ryzykować?

  4. Witam. Jak działa funkcja zliczenia kroków? Czy nie ma problemów z liczeniem krokow podczas jazdy samochodem? Takie informacje pojawiły się w kilku recenzjach.

    • Jak dla mnie działa OK. Też widziałem komentarze, że np nalicza jakieś tysiące kroków podczas jazdy samochodem. U mnie nic takiego nie ma. Może po prostu ktoś podróżował traktorem po kamienistych drogach … 🙂
      Szczerze mówiąc nie zlicza też ruchów podczas jazdy rowerem (nawet gdy jeźdzę po lesie i wybojach). Vivosmart zlicza tę aktywność na poziomie ok 1/4 poprawnej liczby kroków (jako poprawna to taka jaka dawałaby rzeczywistą kalkulację spalonych kalorii)
      W kieszeni noszę dodatkowo krokomierz Omron z funkcją Fuzzy Logic i to urządzenie zlicza inteligentnie wszystkie rodzaje sportu automatycznie podając taką liczbę kroków na podstawie ktorych wyliczone kalorie wydają się najbliższe prawdy

  5. Mam tę opaskę od kilku dni, ale mam problem, żeby monitorować sen. Przed zaśnięciem “tapam” w ikonkę księżyca i potwierdzam OK – potem idę spać. Po obudzeniu uaktywniam opaskę (dwukrotne “tapnięcie” i przytrzymanie ekranu + wejście w menu spania) W efekcie jako wynik dostaje zapis snu około kilku, kilkunastu minut. wygląda to tak jakbym wylączył fazę snu po kilku minutach od włączenia. Nie wiem czy jakieś przypadkowe uruchomienie ekranu podczs snu tego nie wylącza …. . Po wpisaniu ręcznie godzin rozpoczęcia i zakończenia snu wszystko jest OK – pojawia się wykres faz snu itp. Spotkał sie kotś z takim problemem? Macie może jakąś radę jak to poprawić lub co robię źle? W Jawbonie ta funkcja działała bezproblemowo ( w przeciwieństwie do samego Jawbona który regularnie psuł sie po jakis 3..4 miesiącach i trzeba było go wymieniać)

    • ja zupełnie nie polegałem na tych automatycznych godzinach snu, wszystko z palca wpisywałem więc uniknąłem problemu ale pewnie takie ręczne wpisywanie Cię nie urządza :/

      nie da się uniknąć tego, że w nocy coś aktywujesz.

  6. Zabawne bardzo lubiłem tą opaske ale umarły mi trzy… garmin wymienił mi ostatecznie na wersję HR całkiem bezpłatnie. Moze bali sie ze zepsuję czwartą. Padały zazwyczaj na wyjazdach w cieplejszy klimat albo w gorach w sniegu. Albo wyswietlacz albo przestawaly się lądować.

  7. Witam wszystkich, Ja przygodę z vivosmartem zacząłem od wady, od razu po zakupie na wyświetlaczu brakowało świecących pikseli w efekcie miałem nie do końca wyświetlające się powiadomienia ;/ pomimo to jestem zadowolony z opaski i jak na razie nie widzę innej sensownej alternatywy co do wielkości i funkcji .

  8. Witam na moim vivofit 3 na ekranie nie świecą sie wszystkie piksele. Nie stety nie mam paragonu aby oddać na gwarancje 🙁 czy ktoś ma podobny problem. Lubie ta wersje opaski ale wydaje mi sie ze wszystkie maja problem z wyswietlaczen.

Dodaj komentarz