Już prawie

0
227

To już prawie koniec roku, prawie bo zostało jeszcze jakieś 140km do końca… dobre co? Niesamowite jak postrzeganie czasu się zmienia. To już nie minuty cz godziny, to kilometry przekładane na te minuty i godziny. Dla innych może to waga przekładana na te dni/tygodnie a dla jeszcze innych może te strony do zapisania, projekty do skończenia, faktury do zaksięgowania, budżety do pozamykania itd itd…

Nie to nie będzie wpis podsumowujący ten rok czy planujący następny, to będzie wpis o nas.

Niby wszyscy żyjemy w tej same rzeczywistości a jednak. Dobrze więc, że gdzieś w tym całym chaosie jesteśmy w stanie się wspólnie zebrać, dogadać i te nasze rzeczywistości  – każdego z osobna i wszystkich razem – popoprawiać, by stawały się z każdym dniem przyjemniejsze, lżejsze i łatwiejsze do strawienia. Jak? ano wzajemnie popychając się do tego, by o siebie dbać. Człowiek sprawny, zdrowy i silny to człowiek, któremu jego rzeczywistość – jakakolwiek by nie była – nie jest tak straszna jak temu kto o siebie nie dba. A my, tu na fitbacku, o siebie dbamy i idzie nam to całkiem nieźle…

Już ok miesiąca temu wystartowaliśmy z projektem 21 dni. W ramach projektu na moje oko blisko 70 osób wpisało się na listę “wyrabiających zdrowy nawyk”. Najczęstsze zmiany były takie jak u mnie czyli usuwamy z diety pieczywo, słodkie napoje gazowane a poza nimi doszły takie jak usuwamy słodycze, fastfoody, papierosy, dodajemy bieganie/basen ruch. Myślę, że nie mogę nie wspomnieć o tym, że lista przyjęła się takim zainteresowaniem, że chwilę potem powstała druga 🙂 Obie jednak już swój czas “dogoniły” i pora na podsumowanie.

Jaki efekt? U mnie taki, że nie ciągnie mnie już w ogóle do napojów gazowanych. Czasem się napiję ale od tego całego 3 tygodniowego zajścia skurczył mi się chyba żołądek i na myśl o rozpychaniu brzucha od środka bąbelkami robi mi się po prostu słabo 🙂 Pieczywo kojarzy mi się teraz z chałwą. Jak u innych?

Adam Doroziński – lista druga – “Ogranicza cukier, usuwa energetyki i gazowane”.

“Podsumowując – jest dobrze 😀 Cukierka przez cały ten czas zjadłem jednego, bo wypadało. Puszkę energetyka wciągnąłem też jedną, nie było wyjścia – padłbym na twarz I nie wstał, a trzeba było jechać dalej. Co ciekawe, po raz pierwszy od bardzo dawna zadziałało ;-). Kawy już nie piję. Czarnej herbaty też. Wszystkie gazowane cholerstwa poszły w diabły. “

Taryk Abu-Hassan – lista pierwsza – “Zero napojów z cukrem,  alkoholu i slodyczy”

“dałem radę! rodzina ze mnie dumna”

Mateusz Mazi Puławski – lista pierwsza – “bez chleba, więcej ćwiczeń i biegania”

“Ja tam moje 21 dni zamieniłem na 42”

Marcin Krasoń – lista pierwsza – “bez chipsów, gazowanych napojów i fastfoodow.

“Poszło bosko, przez miesiąc nie jadłem chipsów!;) Ale najważniejsze jest, że akcje zmotywowała mnie do stałej zmiany: jadł je będę teraz tylko przy specjalnych okazjach (imprezy), a nie jak dotąd – jak mi się zachce.”

Nie od każdego oczywiście mogłem wyciągnąć “status po” aczkolwiek po cichu liczę, że dacie znać pod tym wpisem jak Wam poszło… i czy macie ochotę na więcej! Bo uwaga! Od tego tygodnia ruszamy z nową listą 21 dni. Kto chętny niech się wpisuje w komentarzach!!

Ale zanim do tego dojdzie, chciałbym Wam przedstawić nową listę… inną listę. Otóz jak się okazało, do końca roku zostało mi ok 140km do przebiegnięcia by w tym roku zamknąć 1000km. Po Waszych komentarzach wywnioskowałem, że nie mogę tego tak zostawić więc ok, niech będzie, ja przebiegnę te 140km ale nie będę w tym sam 🙂 Powstała więc na Facebooku lista osób, które w tym roku chcą mi towarzyszyć i będą walczyły o swój kilometraż.

Kto Ile? Cel
Matt is Driven 49 km 1000 km
Rafał Walisko 80 km 2000 (od 09.2011)
Tomasz Kowalczyk 53 km 400 km
Paweł Zinkiewicz 38 km 600 km
Marcin Mroczek 35 km 200 km
Michał Wołowicz 60 km 60 km
Sławomir Kaźmierczak 70 km 600 km
Jacek Bułyk 60 km 1000 km
Kuba Kontek 103 km 1500 km
Krzysiek Gureczny 113 km 350 km
Arvind Juneja 142 km 1000 km
Jarek Skonieczny 106 km 500 km

No i cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak biegać… i nie będę ukrywał nie jest lekko. Ale dochodzę do tego miejsca wpisu, wiem, że zaraz będę pisał o tym co się ostatnio działo i brakuje mi sił. Postanawiam więc, ze dam Wam ten wpis bez tej części…jeszcze… a o tym co jeszcze ważnego się działo w tym roku jeszcze napiszę jak tylko zbiorę siły.. może po którymś długim biegu z tych 140 km uda mi się złapać “wiatr” i siły….

a przy okazji. Te 21 dni to czas, potrzebny na wyrobienie nawyku. Jak fajnie wyszło wśród osób, które się zapisały, pojawiły się takie, które nawyku chciały się pozbyć. Złego nawyku (np jedzenie w nocy, sięganie po napoje energetyczne etc.). W tym roku pojawiła się bardzo fajna kampania w USA dotycząca wyzbywania się nawyków, jej efektem jest m.in ten film:

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułFuntastic Runtastic
Następny artykułDałem się zrobić…
Zdjęcie profilowe Arvind Juneja
Hej, jestem autorem bloga Fitback.pl . Chciałbym Ci pokazać jak możesz przedłużyć swoje życie jednocześnie korzystając i czerpiąc z każdego dnia tak jakby jutra miało nie być :) Wierzę, że warto robić to co daje radość dziś ale nie wyjdzie Ci bokiem za lat 10-15. Nie wierzę w drogę na skróty.

Dodaj komentarz